Helena Englert ma ostatnio pełne ręce roboty. Koncertuje po festiwalach w całej Polsce, co jest szeroko komentowane w sieci, a niedługo także wystąpi w jesiennej edycji programu "Taniec z Gwiazdami" w Polsacie i zawalczy o Kryształową Kulę.
Cierpka refleksja Heli Englert przed "TzG"
Za nami prezentacja jesiennej ramówki "słonecznej" stacji i Hela oczywiście pojawiła się na scenie przy okazji segmentu poświęconego tanecznemu show. A po wszystkim ucięła sobie pogawędkę z Plejadą i zapewnia, że nie musiała iść na kompromis w kwestii planów na jesień, bo i tak żadnych nie miała.
Mega łatwo, totalnie nikt nie chce mnie zatrudniać i generalnie miałam wolną jesień. To nie był żart.
Zobacz także: Helena Englert grozi po Open'erze, że udowodni, że ma talent: "Zamierzam wystarczająco długo pracować".
WIDEOTYLKO NA PUDELKU. Tak wyglądał występ Heleny Englert na Open'erze. Jest moc? (WIDEO)
Zapytana o to, czego potrzebuje przed startem rywalizacji, wskazuje przede wszystkim na zdrowie, a reszta już jakoś pójdzie.
Zdrowia fizycznego, bo jedyne czego się obawiam to tego, że po prostu się nadwyrężę, bo mam do tego bardzo dobrą głowę, żeby się zajechać, więc żebym o siebie dbała i żeby nic mi się nie stało.
Padło więc pytanie o to, czy liczy na wygraną w "Tańcu z Gwiazdami", bo w sumie po to się tam właśnie idzie. Hela zapewnia, że nie ma żadnych oczekiwań i chce się po prostu dobrze bawić. W to, że wygra, niestety nie wierzy, bo jej zdaniem "ludzie jej nie lubią".
Nie. Myślę, że ludzie mnie nie lubią szczerze mówiąc i nie wygram. Ale mam nadzieję, że będę mogła potańczyć jak najdłużej i po prostu zamierzam się dobrze bawić. Wolę się pozytywnie zaskoczyć, niż niemiło rozczarować.
Zaskoczyła Was?