Mandaryna zachwyca się umiejętnościami logistycznymi Michała Wiśniewskiego: "On do mojego życia wprowadza PORZĄDEK"
W rozmowie z Małgorzatą Rozenek Mandaryna otworzyła się na temat reaktywowanej po dwóch dekadach relacji z Michałem Wiśniewskim i m.in. opowiedziała o tym, czym nowy-stary ukochany ją zaskakuje.
O Mandarynie w ostatnich tygodniach znów mówi cała Polska. Duża w tym zasługa jej udziału w"Tańcu z Gwiazdami", gdzie czaruje widownię swoją energią i sceniczną charyzmą. Jednak pląsy na polsatowskim parkiecie to nie jedyny powód, dla którego celebrytka nie schodzi z nagłówków portali plotkarskich. Prawdziwe widowisko rozgrywa się w jej życiu osobistym - wszystko za sprawą głośnegopowrotu do Michała Wiśniewskiego.Ta nowa-stara relacja wywołała ogromne zamieszanie i falę dyskusji, budząc w mediach nostalgiczne wspomnienia z początków lat 2000., kiedy ich związek był jednym z najbardziej śledzonych w kraju.
Mandaryna wprost o wsparciu Michała Wiśniewskiego przed "TzG". "Nie dzwoni do mnie przed występem" (WIDEO)
Mandaryna o powrocie do Michała Wiśniewskiego
Temat odrodzonego uczucia pojawił się w niedawnej rozmowie Marty z Małgorzatą Rozenek. 48-latkapostanowiła szczerze podsumować to, co działo się między nimi w przeszłości i jak wygląda ich relacja dzisiaj. Wspominając ich małżeństwo sprzed lat, przyznała, iż ówczesne uczucie cechowało się taką siłą, że jako dwudziestoparolatkowie nie zawsze potrafili nad nim zapanować. Potrzebowali aż dwóch dekad osobnych doświadczeń, by dojrzeć i dać sobie drugą szansę.
Ta miłość z 2005 roku była ogromna. Ona była tak duża, że momentami nie potrafiliśmy jej okiełznać. To było dla nas trudne. Mieliśmy po dwadzieścia parę lat. Musieliśmy chyba rzeczywiście 20 lat poczekać na to, żeby się nie minąć i żeby spróbować poznać się na nowo - powiedziała, zaznaczając:
On zawsze był w moim życiu. Daleko, ale po prostu był. Z racji tego, że jest tatą Fabki i Xaviera, to gdzieś się przewijał. Czasem robiliśmy wspólne projekty, a czasem bardzo długo ze sobą nie rozmawialiśmy.
Mandaryna zachwyca się Michałem Wiśniewskim
Dziś Mandaryna przyznaje, że ponowne odkrywanie tego samego człowieka po latach przynosi jej wielką radość.
Teraz odkrywam go na nowo. To jest ten sam człowiek, a jednak bardzo dla mnie nowy. To jest dla mnie wielka przyjemność. Uważam, że on do mojego życia - to jest też niewiarygodne - wprowadza jakiś taki porządek. To jest niesamowite - wyznała, czym zdziwiła Gosię:
Naprawdę? Ja myślałam, że powiesz, że wprowadza szaleństwo, energię - zareagowała.
Marta zaczęła rozpływać się nad życiem u boku lidera zespołu Ich Troje, chwaląc jego umiejętności logistyczne.
Wiadomo, że tak jest. To jest po prostu człowiek, który ma mnóstwo pomysłów, jest spontaniczny, niesamowity. Ale też, co mnie w bardzo przyjemny sposób zaskakuje, że wprowadza do mojego życia jakiś porządek, jakąś stałą. (...) Szczególnie teraz, gdy w moim życiu dzieje się bardzo dużo, w jego zresztą też, on potrafi to zsynchronizować, zabrać ze mnie zwyczajne rzeczy, które wiem, że odpisze, przeczyta, zadzwoni, dogada, to to będzie zrobione- opowiadała.
Myślicie, że Pola Wiśniewska ma na temat eks podobne zdanie?
Mężczyzna w średnim wieku, który niewiele chce od życia. Kiedyś myślał o zostaniu prawnikiem, ale na marzeniach się skończyło. Do pracy w redakcji stara się podchodzić nieemocjonalnie. Prywatnie fan Magdy Gessler, "Klanu" i wędkowania.