Helena Englert idzie jak burza. Jeszcze niedawno córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny z dorobkiem muzycznym liczącym zaledwie trzy piosenki gościła na Open'erze, co naraziło ją na krytyczne komentarze. Wygląda na to, że tak łatwo się łatki "nepo baby" nie pozbędzie.
Hela Englert zapowiada kolejne występy. "Kocham nepotyzm"
Jeśli myśleliście, że to koniec festiwalowych aktywności Heli na ten rok, to byliście w potężnym błędzie. Na jej instagramowym profilu pojawiła się już zapowiedź kolejnych występów, tym razem w ramach koncertów z serii "Męskie Granie".
Moi mili. Widzimy się już w sobotę we Wrocławiu, a niewiele później w Warszawie. Nie mogę się doczekać
Zobacz też: Helena Englert grozi po Openerze, że udowodni, że ma talent: "Zamierzam wystarczająco długo pracować"
WIDEOHelena Englert: "Jestem świadoma swojego przywileju"
Festiwalowe aktywności trwają, więc i festiwal komentarzy już ruszył. Wydaje się, że internauci są dość podzieleni, bo sporo osób cieszy się na występy Heli, natomiast inni (wciąż i niezmiennie) zarzucają jej nepotyzm. Przyznać należy jedno - groziła, że zamierza być wytrwała i ciężko pracować na sukces, więc na razie słowa dotrzymuje. A że inni czekają na taką szansę wiele lat? No cóż, nikt nie mówił, że świat jest sprawiedliwy...
"Czekam bardzo na koncert we Wrocławiu", "Niech sobie komentują twoje występy, a i tak są ludzie tacy jak ja, którzy lubią twój przekaz", "Całe szczęście, ostatecznie i tak ludzie zdecydują, czyś gwiazda, czy tylko masz gwiazdorskie nazwisko", "Super", "Ile jadu w was ludzie. Jacy wy jesteście nieszczęśliwi", "Nie daj się, masz osobowość, dajesz radę"
"Tata też będzie podziwiał talent?", "Tak jak na Open'erze, sama i dorobkiem dostała się na Męskie Granie? Jaka to jest żenada", "Kocham nepotyzm. Ludzie tyrają całe życie na jakikolwiek sukces, a wystarczy mieć wydane 3 utwory i znane nazwisko po ojcu", "Kto ją zaprasza? Znajomości taty robią swoje"
To co, wybierzecie się na występ Heli?