W połowie czerwca ogłoszono, że do line-upu tegorocznego Open'er Festival dołącza Helena Englert, córka Beaty Ścibakówny i Jana Englerta. Ta od jakiegoś czasu próbuje zaistnieć w świecie muzyki, więc pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego. Rzecz jednak w tym, że wydała jedynie raptem trzy piosenki, a występ na największym festiwalu w kraju był... drugim w jej karierze.
Beata Ścibakówna ogłasza wielki sukces Heli Englert
Było więc sporo krytyki i jeszcze więcej oczekiwań, ale ostatecznie Hela dała radę i wystąpiła przed zgromadzoną publicznością. Wśród osób, które obserwowały jej popisy na scenie, nie zabrakło również znanej mamy. Beata Ścibakówna zapewniła instagramowych obserwujących, że mini-koncert jej pociechy był "petardą".
Helena Englert wystąpiła na festiwalu Open'er
Jeśli byliście ciekawi, co jeszcze ma do powiedzenia aktorka na temat występu jej pociechy, to "na gorąco" zabrała głos w rozmowie z obecnymi na miejscu dziennikarzami Onetu.
Jak wrażenia? Cóż ja mogę powiedzieć? Jestem dumna. Jestem szczęśliwa. Jestem cały czas rozpłakana, rozedrgana i nie mogę przestać o tym wszystkim myśleć i przeżywać. Jestem szczęśliwa, że było tyle ludzi, że dała radę w ten jej pierwszy występ tak naprawdę, pierwszy koncert.
Na tym jednak nie koniec. Ścibakówna odtrąbia bowiem wielki sukces Heli, bo ludzie przyszli na jej występ i... nie wyszli. I to wszystko z piosenkami, których - jak to sama określiła - "nikt nie znał".
Zatrzymała ludzi piosenkami, których nikt nie znał, tylko trzy numery czy cztery. Ludzie zostali od początku do końca. Mało tego, przychodzili, bawili się, bili brawo, gwizdali, krzyczeli. Wszystko to było jak najbardziej pozytywne. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa i dumna.
To oddajmy jeszcze głos sprawczyni całego zamieszania, która skomentowała występ na Open'erze w rozmowie z "Pytaniem na Śniadanie". Hela zapewnia, że było super, a będzie tylko lepiej. Co więcej, uroczyście deklaruje, że za 10 lat wystąpi już na głównej scenie festiwalu, a nie jednej z mniejszych. Trzymamy za słowo.
Mam bardzo przyjemną klamerkę kompozycyjną w tym roku. Nie sądziłam, że to się wydarzy tak szybko. Nie śmiałam marzyć o Open'erze, a na pewno nie w tym roku. Na pewno nie za rok, na pewno nie za dwa. Tym bardziej się cieszę, że jest mi to dane. Po prostu wielki wzrusz i ogromna wdzięczność.
To co, czekacie na płytę Heli?