Jeszcze niedawno Karolina Gilon dzieliła się z instagramowymi obserwującymi planami na zakup mieszkania w Hiszpanii. Wspominała nawet o zgodzie banku, choć równocześnie podkreślała, że póki co nie planują wyprowadzać się z Polski na stałe. W nieruchomości za granicą mieli spędzać jedynie chłodniejsze miesiące roku.
Karolina Gilon próbowała swoich sił w konkursach miss: "ŁAPAŁAM SIĘ WSZYSTKIEGO"
Karolina Gilon kupiła ziemię w lesie
Teraz Karolina zamieściła na Instagramie nagranie, za sprawą którego zdradziła, że nastąpiła zmiana planów. Ujawniła, że mając na uwadze wychowanie Franka, postanowili zostać w Polsce i wymieniła szereg argumentów mających wpływ na ich decyzję.
Prawie kupiliśmy mieszkanie w Hiszpanii, ale moment przed podpisaniem dokumentów doszło do nas coś bardzo ważnego - przecież bardzo chcemy, żeby Franek poszedł do polskiego przedszkola, a później do szkoły w Polsce. By dorastał w swoich korzeniach, w swojej kulturze i języku. Nie chcemy, by na starcie czuł się już wyobcowany i rozdarty między dwoma światami. Ma też cudownych dziadków przecież, do których powinien mieć jak najbliżej - napisała w opisie.
Na nagraniu widać Karolinę z ukochanym i synkiem spacerujących między drzewami. W dalszej części opisu celebrytka wyjawiła, że kupili fragment ziemi w otoczeniu natury i planują budowę domu.
Nie była to łatwa decyzja, słoneczna Hiszpania brzmi pięknie przecież. Ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Będziemy tam jeździć na wakacje. Ale póki co kupiliśmy ziemię tu w polskim lesie, to dopiero początek tej przygody. Wiemy, że przed nami jeszcze masa pracy i problemów, o których jeszcze pewnie nie mamy pojęcia, ale jesteśmy na to gotowi. Zbudujemy nam tu dom! - podsumowała.
Rolka Gilon rozgrzała sekcję komentarzy. Pod postem znalazło się sporo wpisów zamieszczonych przez zachwyconych internautów. Znaleźli się i tacy, którym pomysł budowy domu w lesie nie przypadł do gustu. Jeden z użytkowników Instagrama zapytał, czy Karolina i Mateusz zamierzają wylać beton w lesie.
Można zbudować dom w lesie? Chcecie naprawdę lać tam beton? To wygląda jak rezerwat przyrody - brzmi komentarz.
Główna zainteresowana nie przeszła obok tego komentarza obojętnie i w odpowiedzi wyjaśniła, że na ich działce zgodnie z prawem może powstać dom. Zadeklarowała także, że nie zamierzają bezmyślnie ingerować w środowisko naturalne i dopasują się do otoczenia.
Spokojnie. Po pierwsze, to jest miejsce, w którym można budować. Po drugie, będziemy wpasowywać dom w teren, żeby go jak najmniej zmieniać. Chcemy być blisko natury i zrobimy tak, żeby dopasować się tam, a nie dopasowywać teren do naszych pomysłów - wyjaśniła.
Przekonała was?