W listopadzie ubiegłego roku media obiegła wieść o śmierci Marzeny Babiarz, żony znanego komentatora sportowego związanego z Telewizją Polską. Kobieta zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Dziennikarz rzadko dzieli się szczegółami życia osobistego, ale niejednokrotnie wspominał w wywiadach o wielkiej miłości, jaką darzył wybrankę serca. Małżonkowie poznali się podczas targów spożywczych na początku lat dziewięćdziesiątych i niedługo później stanęli na ślubnym kobiercu.
Martyna Wojciechowska wspomina śmierć ojca swojej córki: "Obiecałam sobie, że nie będę mamą i tatą"
Przemysław Babiarz o życiu po stracie żony
W najnowszym wywiadzie dla portalu Plejada Przemysław Babiarz został zapytany o to, czy doświadczenie straty żony wpłynęło na jego codzienność i podejście do pracy. W odpowiedzi komentator przyznał, że śmierć ukochanej zmieniła jego hierarchię wartości.
Oczywiście. Przede wszystkim porządkuje to hierarchię wartości. W bardzo bezpośredni sposób dowiadujemy się, co jest najważniejsze. Sprawy mniejsze stają się naprawdę dużo mniejsze - przyznał.
W dalszej części wypowiedzi podkreślił, że przestał się przejmować nieistotnymi rzeczami i stwierdził, że w życiu są rzeczy ważniejsze niż kariera.
Przestajemy przejmować się drobiazgami. To trochę jak z małym czarnym krążkiem przyłożonym do oka — potrafi przesłonić całe słońce, choć przecież słońce jest nieporównywalnie ważniejsze. Praca jest ważna, ten zawód też jest ważny, ale są rzeczy ważniejsze od pracy. Dla nich jesteśmy gotowi poświęcić wszystko inne - wyznał.
Zobacz także: Wykształcenie Przemysława Babiarza może ZASKAKIWAĆ. Nie ma nic wspólnego ze sportem. Wiedzieliście?