Ciężarna Anna Starmach o ustawie antyaborcyjnej: "NIE WIERZĘ W TO, co się wczoraj stało"

Pozując z ciążowym brzuszkiem, Anna Starmach dała wyraz swemu rozczarowaniu odebraniem kobietom możliwości decydowania o narodzinach nieodwracalnie uszkodzonych płodów.

Ciężarna Anna Starmach popiera Strajk kobietCiężarna Anna Starmach popiera Strajk kobiet
Źródło zdjęć: © FORUM, Instagram

Kiedy w październiku Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie o niezgodności z konstytucją obowiązującej ustawy antyaborcyjnej, ruszyła fala ogromnych protestów. Masowe manifestacje kobiet sprzeciwiających się zmianie prawa sprawiły, że dalsze procedowanie ustawy zostało odłożone. Nieoczekiwanie wczoraj temat powrócił - opublikowano bowiem uzasadnienie wyroku, które stało się wstępem do ostatecznego uprawomocnienia ustawy w nowym, sugerowanym przez Trybunał kształcie.

W związku z publikacją uzasadnienia kobiety znów wyszły na ulice. Swoje rozczarowanie i złość zamanifestowały też w mediach społecznościowych. Głos zabrało wiele znanych kobiet, które - podobnie ja "zwykłe" Polki - nie rozumieją, dlaczego ktoś skazuje je na konieczność rodzenia uszkodzonych i niezdolnych do samodzielnego życia płodów.

Starmach: "Bardzo dobrze odnajduję się w show biznesie"

Wczorajsze wydarzenia skomentowała między innymi Anna Starmach. Jurorka Master Chefa wychowuje córkę, a od kilku miesięcy jest w drugiej ciąży. Celebrytka nie ukrywa, że decyzja o mającej nastąpić zmianie prawa, bardzo nią wstrząsnęła.

Nie wierzę w to co się wczoraj stało. Nie wierzę, że ktoś zadecydował ZA NAS - pisze Starmach na swoim profilu instagramowym.

Komentujące jej post kobiety dziękują za to, że Starmach zabrała głos w sprawie wyroku.

Pani jest jedną z nielicznych osób o takich zasięgach, która mówi dziś o tym co się stało. Piekło kobiet jest tu. Aborcja w Polsce z przesłanki eugenicznej stała się nielegalna. Co będzie następne? - piszą.

Są jednak i takie osoby, które atakują celebrytkę, pisząc, że wspiera aborcję, sama będąc w ciąży.

Bardzo Panią lubię i jestem zaskoczona tym postem... Błogosławiony stan, a jednocześnie wsparcie aborcji, tak podobno wyboru, tylko skoro każdy chce mieć wybór, to dlaczego ten wybór ma być odbierany dzieciom? - pyta jedna z internautek śledzących profil Starmach.

Sądzicie, że fakt bycia w ciąży odbiera kobietom prawo do wypowiadania się na temat ustawy?

Anna Starmach
Anna Starmach © Instagram
Protesty kobiet
Protesty kobiet © FORUM
Anna Starmach z mężem
Anna Starmach z mężem © AKPA
Anna Starmach
Anna Starmach © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą