Co ze zdrowiem Ryszarda Rynkowskiego?! "WSZYSTKO SIĘ NASILIŁO"
Ryszard Rynkowski pojawił się w sobotę na scenie w Pruszkowie. Pierwszy występ artysty po dłuższej nieobecności został nagle przerwany, a kolejny odwołany. Menadżer zabrał głos i ujawnił, jak czuje się jego podopieczny.
Ostatnie miesiące nie były dla Ryszarda Rynkowskiego łaskawe. W czerwcu 2025 roku piosenkarz spowodował kolizję drogową, będąc pod wpływem alkoholu. Zaledwie kilka miesięcy później media obiegła informacja o śmierci jego żony, 52-letniej Edyty Rynkowskiej.
Piosenkarz po tych tragicznych wydarzeniach zrobił sobie przerwę i zawiesił działalność sceniczną. W sobotę 31 stycznia Rynkowski pojawił się w centrum kultury w Pruszkowie i zagrał pierwszy koncert po dłuższej nieobecności. Niestety już od pierwszych chwil 74-latek miał spore trudności z poruszaniem się po scenie.
ZOBACZ TAKŻE: Na podwójnym gazie jechał nie tylko Ryszard Rynkowski. Oto gwiazdy, które prowadziły po alkoholu (ZDJĘCIA)
"Duża Ania" z "Warsaw Shore" ujawnia: "Przeszłam przemianę wewnętrzną..."
Po około godzinie Rynkowski zszedł ze sceny, ale już na nią nie wrócił. Kolejny koncert 74-latka zaplanowany na niedzielę 1 lutego został odwołany.
Menadżer Ryszarda Rynkowskiego ujawnił, jak czuje się gwiazdor
Zachowanie w trakcie sobotniego występu i odwołanie kolejnego koncertu artysty wyraźnie zaniepokoiło jego fanów. Pojawiły się także liczne pytania o stan zdrowia samego zainteresowanego. Menadżer Ryszarda Rynkowskiego w rozmowie z redakcją "Faktu" zabrał głos.
Emocje wzięły górę, duży stres się pojawił, bo to pierwszy występ po przerwie. Rysiek miał wcześniej próbę, po niej wszystko się nasiliło, wróciły wspomnienia, bo zawsze towarzyszyła mu żona… Ciśnienie skoczyło, zestresował się, pojawiły się zawroty głowy, lekarz zalecił odpoczynek, stąd decyzja, że dzisiejszy koncert się nie odbędzie, ale będziemy się starać, by został przełożony