Daniel Kuczaj: "Był czas, kiedy musiałem dzwonić do banku i błagać, żeby nie zabierali mi mieszkania"

"Na swój sukces pracowałem całe swoje życie".

Choć Daniel Kuczaj odniósł ogromny sukces, to wciąż ma dużą pokorę, bo wie, jak trudno pokonać różne zakręty, przeciwności losu i chwile słabości. Trener niedawno wyznał, że przez całe dorosłe życie boryka się ze skutkami dzieciństwa naznaczonego przemocą i alkoholizmem ojca. Trudne dorastanie odcisnęło na nim duże piętno. Zmagał się z uzależnieniem, depresją, a nawet targnął się na swoje życie. Udało mu się jednak wyzwolić ze złych myśli i wyjść na prostą. Teraz dla wielu ludzi jest autorytetem i wzorem do naśladowania. Zapewnia, że na swój sukces pracował przez całe życie i kosztowało go to dużo wyrzeczeń.

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą