Odejście Dolly Parton wstrząsnęło fanami na całym świecie. Artystka była znana nie tylko z muzyki, ale też z działalności filantropijnej. Przez lata potrafiła godzić życie w blasku reflektorów z konsekwentnie chronioną prywatnością, którą dzieliła z mężem. Carl Thomas Dean pozostawał dla niej spokojnym miejscem powrotu po wymagających trasach i zawodowych obowiązkach, a ich relacja - budowana na własnych zasadach - przetrwała ponad 60 lat.
Niezwykła historia miłości Dolly Parton
Ich znajomość zaczęła się przypadkiem w 1964 r. w pralni w Nashville, gdy Dolly Parton miała 18 lat. Choć wytwórnia płytowa miała jej odradzać szybkie zamążpójście, zakochani postawili na swoje. Dwa lata później pobrali się po cichu, w obecności zaledwie dwóch świadków.
Dean, który prowadził firmę budowlaną, przez całe małżeństwo trzymał się z dala od mediów. Podkreślał, że Dolly ma swoją pracę, a on swoją, i nie chciał odciągać uwagi od tego, co robiła. Zaznaczał też, że nie zamierza wychodzić z jej cienia, bo to ona znajdowała się w centrum zainteresowania.
WIDEOMarysia Jeleniewska komentuje swoją znajomość z Tomkiem Fornalem. "Kojarzymy się z tej sytuacji" (WIDEO)
Sama piosenkarka tłumaczyła, że taki układ był świadomym wyborem obojga. Wspominała, iż mąż mówił jej, że nie wybrał świata show-biznesu, tylko ją, a ona wybrała życie na scenie - dlatego mogą prowadzić w pewnym sensie osobne życia, pozostając razem. Zdarzało się, że mieszkali w dwóch rezydencjach na tej samej posiadłości, a wolny czas lubili spędzać jak zwyczajna para, choćby przy wspólnych wyjściach do barów szybkiej obsługi.
Choć nie doczekali się własnych dzieci, Dolly Parton podkreślała, że nie ma w niej żalu z tego powodu. Wspominała, że ważne relacje i czułość kierowała m.in. do swojej chrześnicy, Miley Cyrus. Ich małżeństwo trwało do śmierci Carla. Mężczyzna odszedł w marcu 2025 r. Artystka akcentowała, że fundamentem ich relacji były szczerość, otwartość i poczucie humoru. W kwestii wierności wypowiadała się twardo, nie kryjąc, że zdrada byłaby dla niej granicą nie do zaakceptowania.