Dominika Serowska sprzeciwia się bezstresowemu wychowaniu: "Dziecko MA SIĘ SŁUCHAĆ, ma iść i to zrobić"
W najnowszej rozmowie Dominika Serowska przyznała, że nie jest zgodna z Marcinem w kwestii metod wychowawczych. Jak twierdzi, dzieciom obecnie pozwala się na zbyt wiele, przez co wyraźnie zaciera się granica między rodzicielstwem a kumpelstwem. Słuszne spostrzeżenie?
Jeśli Dominika Serowska obrała sobie za cel trafienie na nagłówki portali plotkarskich i przedostanie się na szklane ekrany, to śmiało może odtrąbić sukces. Medialny potencjał wybranki serca Marcina Hakiela dostrzegli decydenci stacji TVN, którzy tylko w ciągu ostatnich tygodni uczynili z niej bohaterkę aż dwóch formatów. Zarówno jej przygoda w teleturnieju "99 - Gra o wszystko", jak i z szeroko komentowaną "Królową przetrwania", niespodziewanie bardzo szybko dobiegły końca. Ambitna celebrytka liczy, że na otarcie łez już wkrótce będzie miała okazję sprawdzić się w znacznie poważniejszej roli.
Aspirująca gwiazda telewizyjna chętnie korzysta z zaproszeń do rozmaitych podcastów. Ostatnio przyjęła zaproszenie Julii Izmalkowej, której opowiedziała m.in. o swojej zawodowej przeszłości. Równie wygadana była w tematach rodzicielskich.
Wątek Cichopek w "Królowej Przetrwania". Serowska: "Nie po to pojechałam na drugi koniec świata, żeby PIER*OLIĆ o tym samym"
Dominika Serowska rządzi w domu twardą ręką
Mama ponad rocznego Romea i zarazem ukochana tancerza, który, jak już dobrze wiemy, nie ma wstępu do ich sypialni, przyznała, że nie potrafi znaleźć z Hakielem wspólnego języka w kwestii wychowywania syna. Jego pobłażliwość stoi w całkowitej kontrze do podejścia Dominiki, niemającej żadnych problemów ze stawianiem wymagań. Żartobliwie spostrzegła, że wraz z dorastaniem chłopczyka dzielące ich różnice staną się jeszcze bardziej widoczne.
My mamy zupełnie inne wizje wychowawcze, dlatego śmieję się, że nie wiem, co będzie z młodym naszym. Ja jestem raczej radykalna. Uważam, że dzieci muszą mieć różne zasady wyznaczone, a Marcin ma bardzo dużo wyrozumiałości w stosunku do dzieci. (...) Wychodzę z założenia, że jeżeli rodzic coś mówi do dziecka i o coś go prosi, to nie może zostać zlany 5 razy, tylko to dziecko ma się słuchać, ma iść i to zrobić. Od tego jest ten rodzic. Jest różnica między byciem rodzicem a byciem koleżanką ze szkoły
Dominika Serowska wyjaśniła, że jej zdaniem głaskanie po główce i ciągłe trzymanie parasola ochronnego nad dzieckiem nie zawsze przynosi najlepsze rezultaty.
Ja byłam wychowywana w latach 90., gdzie nie było czegoś takiego, jak bezstresowe wychowanie. Ja byłam grzecznym dzieckiem, ale wiem, że potem weszła ta moda na to, żeby było bezstresowo, że na dziecko nie można nic powiedzieć, zwrócić uwagi. Myślę, że to poszło w trochę niefajnym kierunku. Musi być ten balans i środek tego, że nie można na wszystko sobie pozwolić
Zgadzacie się z nią?
ZOBACZ TEŻ: Dominika Serowska ogłasza, że to Marcin Hakiel UTRZYMUJE ich rodzinę i zdradza, czy... planuje iść do pracy