Dziennikarz sportowy staje w obronie piłkarzy balujących po wygranym meczu: "TO NIE JEST KLUB GO-GO"
Robert Lewandowski i jego koledzy z reprezentacji wybrali się na huczną imprezę po awansie do finału baraży. Odniesione zwycięstwo nad Albanią przypieczętowali wizytą w knajpie urozmaiconą pokazem akrobatycznego show. Dziennikarz Kanału Sportowego uważa, że zrobiono z igły widły.
Czwartkowe starcie reprezentacji Polski z drużyną z Albanii przyprawiło kibiców o szybsze bicie serc. Do połowy spotkania to nasi przeciwnicy byli zdecydowanie bliżej upragnionego awansu. Na szczęście biało-czerwoni zdołali odwrócić przebieg meczu. Dziesiątki tysięcy kibiców zgromadzonych na PGE Narodowym, a wśród nich również zawsze wspierająca męża Anna Lewandowska i ich córki, głośno oklaskiwały dwa trafienia do bramki rywali.
Najsłynniejszy polski napastnik schodził z murawy ze łzami w oczach. Następnego dnia towarzyszył mu zgoła odmienny nastrój. Wraz z kolegami z drużyny wybrał się na wspólne biesiadowanie do jednej z restauracji w Browarach Warszawskich.
Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem
Polscy piłkarze bawili się w najlepsze
Podczas wypadu do knajpy panowie rozsmakowywali się w kosztownych daniach, a następnie skierowali całą swoją uwagę na występy artystyczne. Redakcja "Faktu" dokładnie zrelacjonowała ich kumpelski wypad, podpisując zamieszczoną fotogalerię szumnym tytułem: "Piłkarze ruszyli w miasto po meczu z Albanią. Krwiste steki i taniec na rurze".
Zasiedli w pierwszym rzędzie tuż przy scenie, co pozwoliło im z bliska obserwować odbywające się pokazy taneczne na rurze w stylu pole dance. Widowisko wyraźnie przypadło im do gustu
Komentator Kanału Sportowego, Marcin Borzęcki spostrzegł, że opublikowany tekst ma dosyć pejoratywny wydźwięk. Jak przyznał, cała sprawa została niepotrzebnie rozdmuchana, a nasi sportowcy nieraz świętowali w podobny sposób.
To nie pierwsze wyjście kadry do Polski do klubu Baila, ale to nie jest klub go-go, tylko artystyczny pool dance. Krwiste steki i taniec na rurze. Fajnie, że potrafią razem wychillować, zero skandalu
Myślicie, że po jutrzejszym meczu będą w równie szampańskich nastrojach?