Eksksiążę Andrzej poleciał PRYWATNYM SAMOLOTEM do arabskiego szejka?! "Towarzyszył mu tylko jeden ochroniarz"
Andrzej Mountbatten-Windsor spędził niedawno weekend u bajecznie bogatego arabskiego przedsiębiorcy. Razem z dubajskim potentatem jeździł konno, zajadał się smakołykami przyrządzanymi przez prywatnego szefa kuchni i grał w bule. Niezłe życie, jak na podejrzanego w sprawie o przekazywanie poufnych rządowych informacji Jeffreyowi Epsteinowi?
Wygnany z królewskich włości i będący w niełasce po głośnym aresztowaniu, eksksiążę Andrzej pod koniec maja miał w sekrecie opuścić swoją rezydencję w Sandringham. Daily Mail donosi, że Mountbatten-Windsor udał się do Bretanii, gdzie był honorowym gościem Mohammeda A. Bakera, przedsiębiorcy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i właściciela renomowanej stadniny MAB Stables, położonej w północno-zachodniej Francji.
Według ustaleń brytyjskiego dziennika Andrzej wyruszył 30 maja prywatnym odrzutowcem z lotniska Norwich International do Dinard. Informator tabloidu twierdzi, że to gospodarz zapewnił transport dla wyklętego royalsa. Pobyt Andrzeja u arabskiego włodarza trwał trzy dni. Eksksiążę wrócił do Norfolku wieczorem 1 czerwca.
Michel Moran o darmowej wodzie w restauracjach dla klientów. "Będę dawał z filtra, a NIE Z KRANU" [WIDEO]
Andrzej korzystał z gościnności arabskiego bogacza
Eksksiążę Andrzej spędził weekend w stadninie Mohammeda A. Bakera MAB Stables. Podczas swojego pobytu Mountbatten-Windsor miał korzystać z licznych atrakcji przygotowanych przez gospodarza. Wśród nich znalazły się przejażdżki konne po francuskim wybrzeżu, gra w bule oraz eleganckie posiłki przygotowywane przez prywatnego szefa kuchni.
Informacja o wizycie dotarła również do części lokalnej społeczności. Arthur Desprez, trener wyścigowy prowadzący własną stajnię w pobliżu posiadłości Bakera, potwierdził, że widział tam brytyjskiego arystokratę.
Andrzej był gościem Mohammeda Bakera. Zatrzymał się w jego domu
Więcej szczegółów ujawnił jeden z pracowników gospodarstwa.
Ten człowiek (...) przyjechał na kilka dni. Towarzyszył mu tylko jeden ochroniarz. Mohammed był wtedy we Francji i musiał go zaprosić. To był spokojny weekend, jeździli razem konno. Od farmy prowadzi ścieżka prosto na plażę oddaloną o kilka kilometrów. To piękne i bardzo odludne miejsce. Lubią zabierać tam konie i galopować po piasku. Książę i Mohammed grali też razem w bule na dziedzińcu przed głównym domem. Andrzej mieszkał w domu Mohammeda. To duża rezydencja z wieloma sypialniami. A jedzenie i wino, gdy jest się jego gościem, są wyjątkowej jakości
Mohammed Baker należy do najważniejszych partnerów i dystrybutorów marek sportowych na Bliskim Wschodzie i w Azji Południowo-Wschodniej. Współpracuje m.in. z Nike i Pumą, a wysoką funkcję wysłannika handlowego Zjednoczonych Emiratów Arabskich powierzył mu osobiście premier Dubaju Mohammed bin Rashid Al Maktoum.
Rodzina królewska od lat utrzymywała bliskie stosunki z emirem. Arabski szejk i królowa Elżbieta II dzielili wspólną pasję do koni i wyścigów, a podczas ich licznych spotkań miał być obecny również ulubiony syn królowej - Andrzej.
To jednak nie jedyne powiązanie między Bakerem a Andrzejem. Media donoszą, że bliskie relacje z biznesmenem utrzymuje również sam prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mohamed bin Zayed Al Nahyan. W przeszłości informowały, że oferował on Andrzejowi możliwość zamieszkania w luksusowej rezydencji w Emiratach po tym, jak wycofa się z życia publicznego. Najwyraźniej na Wschodzie powiązania Mountbattena-Windsora ze skazanym pedofilem Jeffreyem Epsteinem nikogo nie bolą.
Tajemniczy uraz Andrzeja. Czyżby do wypadku doszło we Francji?
Jak zauważa "Daily Mail", zaledwie trzy dni po powrocie z Francji eksksiążę Andrzej został sfotografowany z wyraźnymi siniakami na twarzy. Zdjęcie wykonano 4 czerwca, co wywołało spekulacje, że do urazu mogło dojść właśnie podczas pobytu we Francji.
Zobacz: Pałac Buckingham przez SZEŚĆ LAT TUSZOWAŁ dowody obciążające Andrzeja!? "Nic z tym nie zrobili"