Pałac Buckingham przez SZEŚĆ LAT TUSZOWAŁ dowody obciążające Andrzeja!? "Nic z tym nie zrobili"
Oskarżycielka Jeffreya Epsteina i zarazem jedna z jego rzekomych ofiar twierdzi, że Pałac Buckingham już w 2020 r. otrzymał materiały pogrążające Andrzeja. Były książę miał przekazywać poufne informacje rządowe podczas pełnienia roli wysłannika ds. handlu. Jak podaje BBC, skompletowano przeciwko niemu ponad 30 tysięcy maili.
Były książę Andrzej pogrąża się na oczach całego świata. Na własne życzenie został pozbawiony tytułów, odznaczeń i rezydencji, w której przez ponad 20 lat wiódł beztroskie życie. Pomimo ciągnących się za nim skandali na tle seksualnym wciąż pozostaje w linii sukcesji do brytyjskiego tronu. Jego rodacy mogą jednak spać spokojnie, bowiem prawdopodobieństwo, by to właśnie on uzyskał prerogatywy królewskie, jest bliskie zera.
W połowie lutego br. młodszy brat monarchy spędził całe 11 godzin w areszcie pod zarzutem możliwego nadużycia funkcji publicznej. Jako specjalny wysłannik Wielkiej Brytanii ds. handlu miał udostępniać poufne informacje swojemu przyjacielowi, nieżyjącemu od siedmiu lat przestępcy seksualnemu Jeffreyowi Epsteinowi. Choć Andrzej zaprzeczył wszystkim oskarżeniom, wiele wskazuje na to, że Pałac Buckingham od dłuższego czasu dysponuje dowodami przeciwko niemu.
Jan Lubomirski-Lanckoroński z dumą o przyjaźni z królem Karolem III i Camillą: "TO NIE SĄ ROBOTY! Korespondujemy co miesiąc"
Andrzej wymiga się od kary?
Według relacji BBC w 2020 r. najwyższy rangą urzędnik w strukturach dworu królewskiego wszedł w posiadanie korespondencji mailowej Mountbatten-Windsora z Epsteinem. Lord szambelan miał otrzymać ponad 30 tysięcy e-maili wskazujących na udostępnianie danych objętych ochroną z czasów, kiedy były książę piastował tę niezwykle odpowiedzialną funkcję. Wiadomości rzekomo zostały pozyskane z konta prywatnego kontaktu biznesowego Andrzeja.
Jess Michaels, jedna z domniemanych ofiar Jeffreya Epsteina, w rozmowie z dziennikiem "Telegraph" potwierdziła tę wersję zdarzeń.
Sześć lat temu w Pałacu dowiedzieli się, że Andrzejowi grozi sprawa karna. Był dla nich ogromnym problemem wizerunkowym. Nic z tym nie zrobili
Była tancerka, która zeznała, że 35 lat temu amerykański finansista dopuścił się wobec niej napaści seksualnej, w tym samym wywiadzie stanęła w obronie zmarłej przed rokiem Virginii Giuffre.
Virginia mówiła prawdę i niestety, nie dożyła chwili, żeby zostało to potwierdzone. To złamało mi serce. Tak właśnie robią wielkie instytucje. Chronią wpływowych mężczyzn, a ludzi, których skrzywdzili, zostawiają samym sobie
Przedstawiciele Pałacu Buckingham przekazali BBC, że z uwagi na trwające dochodzenie policji powstrzymują się od jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie.