Paulina Smaszcz gratuluje synowi w Dniu Ojca i wbija szpilę Kurzajewskiemu: "Jestem szczęśliwa, że tak wychowałam mojego syna, mimo BRAKU WZORCÓW"
Niezmordowana Paulina Smaszcz po raz kolejny pozwoliła sobie na przytyk wobec Macieja Kurzajewskiego. "Świetnym" pretekstem okazały się życzenia dla syna z okazji Dnia Ojca. "Każdy może zostać ojcem, ale żeby być tatą, trzeba być wyjątkowym mężczyzną".
Choć od rozwodu Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego minęło już 6 lat i oboje są szczęśliwie zakochani, wciąż nie milkną echa ich konfliktu. Eksmałżonkowie do dziś regularnie spotykają się na sali sądowej, a "kobieta petarda" regularnie przywołuje ten temat podczas ochoczo udzielanych wywiadów.
Byli partnerzy doczekali się dwójki synów. Franciszek przyszedł na świat w 1997 roku, a dziś sam jest mężem i ojcem. Dziewięć lat później urodził się jego brat, Julian. Celebrytka na każdym kroku stara się podkreślać, jak ważne jest dla niej wsparcie, które otrzymuje od pociech podczas sądowej batalii z byłym mężem.
Paulina Smaszcz krytycznie o Macieju Kurzajewskim. "Zostawił schorowaną kobietę"
Osobliwe gratulacje Pauliny Smaszcz dla syna z okazji Dnia Ojca
Przypadający we wtorek Dzień Ojca słynąca z walecznej natury celebrytka postanowiła odnotować na swoim profilu. 53-latka zamieściła zdjęcie starszego z synów, na którym trzyma on w objęciach 3-letnią córkę będącą owocem jego małżeństwa z Laurą Vaccari. Twarz dziewczynki została naturalnie zasłonięta. Rodzinnemu kadrowi towarzyszył podniosły wpis dedykowany Franciszkowi. Składając gratulacje pociesze, Smaszcz nie przepuściła okazji, żeby pochwalić się swoimi umiejętnościami pedagogicznymi i wbić zawoalowaną szpileczkę byłemu małżonkowi.
Każdy może zostać ojcem, ale żeby być TATĄ, trzeba być WYJĄTKOWYM MĘŻCZYZNĄ - napisała Paulina. Jestem szczęśliwa, że tak wychowałam mojego syna, mimo wszystkich problemów, trudności, komplikacji i braku wzorców. Razem daliśmy radę i wciąż dajemy radę. Moja wnuczka wyznacza nam azymut. Kochamy nad życie.
Myślicie, że kiedyś da za wygraną?