Na twarzy byłego księcia Andrzeja pojawił się OGROMNY SINIAK (FOTO)
Andrzej Mountbatten-Windsor został uwieczniony w pobliżu rezydencji w Sandringham podczas pierwszego od dwóch tygodni wyjścia. Na twarzy pozbawionego tytułu członka rodziny królewskiej widać sporego siniaka.
W lutym bieżącego roku Andrzej Mountbatten-Windsor został zatrzymany i spędził w areszcie całe 11 godzin. Postawiono mu zarzuty nadużycia stanowiska publicznego i przekazywania informacji Jeffreyowi Epsteinowi.
O jego bliskiej relacji z finansistą mówiło się od lat, a opublikowane akta przestępcy seksualnego ujawniły nieznane dotychczas szczegóły ich spotkań. Służby prowadzą szeroko zakrojone śledztwo w sprawie nadużyć, których miał się dopuszczać pozbawiony tytułu i wynikających z niego przywilejów przedstawiciel brytyjskiej rodziny królewskiej. Niedawno zaapelowano do ofiar, by nie bały się zgłaszać na policję.
"Stare zdjęcia gwiazd": Okupnik ucieka sprzed obiektywu, zawstydzony Wiśniewski i wyluzowany Ibisz
Andrzej Mountbatten-Windsor z wielkim siniakiem
W czwartek były książę Andrzej został uwieczniony przez fotoreporterów w pobliżu swojej nowej posiadłości w Sandringham. Mountbatten-Windsor siedział w samochodzie z marsową miną. Szczególną uwagę przyciągnął fakt, że na jego twarzy widoczny był wielki siniak.
Warto podkreślić, że pozbawiony tytułu przedstawiciel brytyjskiej rodziny królewskiej w ostatnich dniach rzadko pojawiał się publicznie. Po raz ostatni widziano go dwa tygodnie temu. Zapewne ma to związek z niebezpieczną sytuacją, do której doszło na początku maja. W pobliżu spacerującego z psami Mountbatten-Windsora znalazł się wówczas mężczyzna, który zaczął wykrzykiwać groźby pod jego adresem.
Zobacz także: Pałac Buckingham przez SZEŚĆ LAT TUSZOWAŁ dowody obciążające Andrzeja!? "Nic z tym nie zrobili"