Ekspertka od mowy ciała wieszczy KŁOPOTY W RAJU Kim Kardashian i Lewisa Hamiltona! "Brakuje TLĄCEGO SIĘ ŻARU"
Kim Kardashian i Lewis Hamilton oficjalnie zaczęli pokazywać się razem i nie kryją dłużej swojego uczucia. Podczas Grand Prix Monako celebrytka wspierała kierowcę Formuły 1 i kibicowała mu z trybun. Judi James, ekspertka od mowy ciała przeanalizowała zachowanie pary i w komentarzu dla Daily Maila wyznała, że za romantycznymi obrazkami kryją się jednak dużo bardziej złożone emocje.
Jeszcze do niedawna związek Kim Kardashian i Lewisa Hamiltona był uważany za tajemnicę poliszynela. Para pierwszy raz została zauważona razem zimą 2025 r., gdy pojechali do Aspen. Z biegiem czasu w mediach pojawiało się coraz więcej doniesień o ich romantycznych schadzkach, lecz sami zainteresowani nie zabierali głosu. W końcu jednak postanowili się ujawnić, a kiedy zaczął się sezon na wyścigi - Kim dumnie towarzyszy swojemu wybrankowi na torach wyścigowych, gdzie obserwuje jego zmagania.
Judi James, ekspertka od mowy ciała na prośbę Daily Mail przeanalizowała ostatnie zachowanie gołąbeczków na Grand Prix Monako. Biegła zwróciła uwagę na moment, kiedy Lewis Hamilton podbiegł do Kim Kardashian i przytulił ją po wcześniejszym przesłaniu jej pocałunku. Określiła tę scenę jako "moment rodem z komedii romantycznej", ale zauważyła również, że to właśnie Kim nadała ich interakcjom bardziej namiętny charakter.
Lewis pochylił się, by pocałować ją w szyję, ale to ona zintensyfikowała lub wzmocniła sygnały namiętności, przyciskając twarz mocno do jego twarzy i chyląc głowę na jego ramię z wyrazem błogości
Według Judi James również sposób, w jaki Kim obejmowała partnera, miał wpływ na odbiór ich bliskości. Zwróciła uwagę, że jej "kojące przytulenie" sprawiło, iż zwykły pocałunek w policzek przerodził się w bardziej intymny gest.
Krzysztof i Maja Rutkowscy w "Parometrze"
Lewis Hamilton oblał Kim Kardashian szampanem. Co na to ekspertka?
Judi James odniosła się także do "świętowania" Hamiltona. Kierowca, ucieszony z miejsca na podium, otworzył szampana i skierował strumień drogiego trunku również w stronę Kim.
Dla wielu kobiet ta sytuacja byłaby czerwoną flagą. Stylizacja Kim, jej fryzura i droga sukienka od projektanta nie były noszone po to, by celowo zmoczyć je lepkim alkoholem.
Biegła dodała, że Kim ewidentnie nie czuła się komfortowo w tej sytuacji.
Większość jej zachowań tego dnia miała na celu sprawienie wrażenia niedostępnej i wyjątkowej, gdy jej konwój przedzierał się przez tłum, ona została szybko odprowadzona, by się osuszyć i poprawić fryzurę
Wspomniała także, że gest Hamiltona można uznać za próbę sił.
Takie potraktowanie Kim może wymagać dokładniejszej analizy pod kątem tego, czy Lewis zamierzał pokazać jej, kto tu rządzi, czy też sprowadzić ją na ziemię. Czy on sam czerpałby przyjemność z podobnego przemoczenia, gdy miał na sobie swój fioletowy płaszcz i markowy garnitur? Prawdopodobnie nie
Ekspertka od mowy ciała sugeruje, że Kim Kardashian może być bardziej zaangażowana w relację niż Lewis Hamilton
Judi James przeanalizowała również zdjęcia Kim i Lewisa podczas wypoczynku na jachcie. Ekspertka ponownie zwróciła uwagę, że to celebrytka dominuje w zaangażowaniu w ich związek.
Wykazywała oznaki oddania i przywiązania, obejmując Lewisa za szyję. Był to uśmiechnięty uścisk, podczas którego on obejmował ją ramionami w geście wzajemności
Judi James zwróciła również uwagę na sposób, w jaki para się całowała. Jak zauważyła, był to "pocałunek typu guppy", czyli forma czułości charakterystyczna dla par, które nie chcą nadmiernie eksponować swojej namiętności.
To taki pocałunek, jaki pary wymieniają w miejscach publicznych, gdy chcą uniknąć szokowania innych. [...] Ta chwila wyglądała jak wymiana dumy i czułości, ale bez nadmiernego uniesienia
Podsumowując swoje obserwacje, ekspertka oceniła, że związek Kardashian i Hamiltona przynosi korzyści wizerunkowe obojgu partnerom.
Ta potężna para wzajemnie podnosi prestiż obu marek i pozwala Kim odgrywać rolę "zakochanej" w sposób, w jaki nigdy nie mogłaby tego robić z nadąsanym i skomplikowanym Kanye Westem czy z niepokornym złym chłopcem, jakim był Pete Davidson. W mowie ciała między Kim a Lewisem brakuje jednak tego tlącego się żaru, jaki charakteryzował obu jej byłych
Kibicujecie tej parce?