Policja ujawnia KULISY zatrzymania Michała S. podejrzanego o zabójstwo 13-letniej Izy. "W domu była żona i dzieci"

Kilka dni temu Michał S. usłyszał zarzut zabójstwa 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej. Teraz podkom. Anna Banaszewska w rozmowie z "Faktem" ujawnia kulisy jego ujęcia. Zdradziła, dlaczego został zatrzymany poza domem i podkreśliła, że mężczyzna nie sprawiał wrażenia zaskoczonego.

Policja ujawnia kulisy zatrzymania Michała S.Policja ujawnia kulisy zatrzymania Michała S.
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Szumeralda

WIDEO
Tak sędzia zwrócił się do Łukasza Żaka po ogłoszeniu wyroku


Kulisy zatrzymania Michała S.

Kulisy zatrzymania Michała S. opisała podkom. Anna Banaszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku w rozmowie z "Faktem". Przedstawicielka służb podkreśliła, że mężczyzna starał się żyć tak, by nie ściągnąć na siebie zainteresowania policji, co w jej interpretacji wskazuje na to, że spodziewał się zatrzymania.

Widać było po nim, że spodziewał się, że to się wydarzy, tak jakby czuł, że to nastąpi prędzej czy później. Życie, jakie prowadził, w naszym odczuciu wskazuje, że zmienił je o 180 stopni. Można użyć nawet stwierdzenia, że był "święty". W żaden sposób, nigdy, nigdzie nie był notowany, nie był nawet legitymowany, nie popełnił żadnych wykroczeń. To pokazuje, że mógł przeczuwać, co się może wydarzyć. Może uważał, żeby nigdzie się nam nie pokazać, bo jeśli by się tak stało, to było prawdopodobieństwo, że w końcu na niego natrafimy i zaczniemy podejrzewać - przyznała.

Podkom. Anna Banaszewska zdradziła także, że w zatrzymaniu brało udział kilku policjantów z wydziału kryminalnego i wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. W rozmowie ze wspomnianym dziennikiem przyznała, że Michał S. został ujęty, gdy wyszedł z domu. Służby podjęły tę decyzję, by oszczędzić jego bliskim traumatycznego doświadczenia.

Został zatrzymany poza domem, dlatego że w domu była żona i dzieci. Nikt nie będzie wchodził do mieszkania w takiej sytuacji, gdy nie jest do tego zmuszony. Wiedzieliśmy, że nie jest uzbrojony, nie nastawialiśmy się na to, że jest niebezpieczny, dlatego też w zatrzymaniu brali udział policjanci operacyjni. Gdybyśmy wiedzieli, że jest niebezpieczny i ma broń, to na pewno w takim zatrzymaniu braliby udział kontrterroryści, ale w tym przypadku takiego zagrożenia nie było - relacjonowała.

Przedstawicielka służb ujawniła również, że mężczyzna był od jakiegoś czasu obserwowany, a policjanci doskonale znali jego plan dnia. Podkreśliła jednak, że jest to standardowy schemat działania policji.

Spodziewali się, że mężczyzna o tej porze będzie wychodził. I tak jak się spodziewali, wyszedł ze śmieciami i szedł do pracy. To było z samego rana, ok. godz. 6 rano. Od godz. 6 możemy zgodnie z prawem wchodzić do domów, a to było chwilę po 6 - przyznała.

Podkom. Anna Banaszewska podkreśliła także, jak ważna była dla sprawy praca genealoga genetycznego, któremu udało się stworzyć drzewo genealogiczne podejrzanego do 10 pokoleń wstecz. Wspomniała również, że po 2020 roku śledczy wytypowali 700 podejrzanych. Portret na podstawie DNA stworzyła amerykańska firma, ale nie został on nigdy opublikowany, bo informacje, które dał, okazały się niewystarczające.

Zatrzymanie Michała S.
Zatrzymanie Michała S. © Materiały prasowe
Zatrzymanie Michała S.
Zatrzymanie Michała S. © Materiały prasowe
Izabela Strzałkowska
Izabela Strzałkowska © Materiały prasowe
Izabela Strzałkowska
Izabela Strzałkowska © Materiały prasowe
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą