Elon Musk chce POZBAWIĆ praw rodzicielskich matkę swojego 13. dziecka. Wszystko po jej sugestii o tranzycji rocznego syna
Elon Musk deklaruje, że zamierza wystąpić o pełne prawa do opieki nad synem, którego doczekał się z Ashley St. Clair. Miliarder miał się na nią obrazić, bo ta przeprosiła za wcześniejsze transfobiczne wypowiedzi.
Elon Musk, jak na miliardera przystało, jest stałym obiektem zainteresowania kolorowej prasy. Sam też przyłożył do tego rękę, bo prywatnie jest ojcem trzynastki (!) dzieci, w tym rocznego Romulusa, którego mamą jest Ashley St. Clair. Niedawno głośno było o ich publicznym sporze.
Elon Musk obraził się na matkę swojego dziecka
Jak to bywa w przypadku dorosłych, dojrzałych ludzi, ich rodzicielskim przepychankom przygląda się od niedawna cały internet. Miliarder zaprzeczał twierdzeniom matki swojego syna, jakoby "mścił się na niej finansowo", ale chyba nie wszystkich przekonał. Sama Ashley utrzymuje natomiast, że Musk miał rzekomo odmówić testów na ojcostwo. Czyli, w dużym skrócie, ich relacje są raczej dalekie od ideału.
Elon Musk chce podbić Marsa. Kogo nasi politycy wysłaliby tam?
Wydawało się, że Elona i Ashley połączyła też nić porozumienia w kwestii poglądów. Przypomnijmy, że Musk ma transpłciową córkę, z którą nie utrzymuje kontaktu i ona również nie ma planów odnawiać z nim znajomości. St. Clair z kolei wielokrotnie pozwalała sobie na transfobiczne komentarze. I tu zaskoczenie, bo teraz Ashley nagle przeprosiła (!) za dawne hejterskie wpisy i twierdzi, że dziś widzi tę sprawę zupełnie inaczej.
Czuję się winna, że przyłożyłam do tego rękę. Mam tym większe poczucie winy za to, co mówiłam w przeszłości, że mogłam tym sprawić wiele bólu siostrze mojego syna. Robiłam, co mogłam, żeby się doedukować i pomagać tym osobom, które niegdyś skrzywdziłam. Będzie z tego prawicowa drama, ale tak, przepraszam. Dajcie mi znać, jak mogę pomóc.
Przez "siostrę jej syna" St. Clair ma prawdopodobnie na myśli właśnie Vivian Wilson, czyli transpłciową córkę Muska. Z tą prawicową dramą też nie kłamała, bo Elon już zareagował i wygląda na to, że obraził się na matkę swojego trzynastego dziecka. Na tym zresztą nie koniec, bo gdy jeden z internautów zasugerował, że miliarder powinien odebrać jej prawa rodzicielskie za zmianę zdania w sprawie osób transpłciowych, ten wypalił:
Idę do sądu po pełne prawa rodzicielskie, biorąc pod uwagę sugestię, jakoby mogła pozwolić rocznemu chłopcu na proces tranzycji.
Nie jest jasne, do czego konkretnie się odnosił i żadna ze stron na razie nie skomentowała sprawy. Pewne jest jedno - ich spór jedynie się zaostrzy i nie tylko z nią Elon ma na pieńku, bo walczy w sądzie także z Grimes, która urodziła mu trójkę dzieci. I tak to leci w świecie sławnych i bogatych...