Emmanuel Macron pojawił się w bazie lotniczej z PRZEKRWIONYM okiem. Co się stało? (ZDJĘCIA)
Emmanuel Macron w czwartek pojawił się w bazie lotniczej w Istres, a uwagę mediów przyciągnęło nie tylko jego przemówienie, ale także przekrwione oko. Prezydent Francji początkowo zakrywał je pod okularami. Osoby z otoczenia polityka zdradzają, co się stało.
Emmanuel Macron piastuje stanowisko prezydenta od 2017 roku, a uwaga kolorowej prasy bardzo często skupia się na jego małżeństwie. Pierwsza dama Francji od kilku lat jest ofiarą teorii spiskowej, której twórczynie twierdzą, że urodziła się jako mężczyzna. Para prezydencka postanowiła wejść na drogę sądową z rozpowszechniającymi te informacje prawicowymi aktywistkami. Ostatnio 72-latka znalazła się w wizerunkowych opałach po tym, jak nazwała feministyczne aktywistki protestujące przed powrotem komika Ary Abittana na scenę "wrednymi s*kami".
Węgrowska chciałaby nagrać piosenkę ze Skolimem! Mówi, czy zarabia tylko z muzyki: "Dużo mi pomaga ojciec mojego dziecka..."
Problemy z okiem Emmanuela Macrona
W czwartek 15 grudnia Emmanuel Macron pojawił się w bazie lotniczej w Istres, gdzie mówił o planach na wzmocnienia obrony narodowej. Uwagę mediów i internautów przyciągnęło nie tylko jego przemówienie, ale także wygląd. Prezydent Francji przed oficjalnym wystąpieniem miał na sobie okulary przeciwsłoneczne. Kiedy stanął za pulpitem, pokazał się bez nich. Okazało się, że polityk ma mocno przekrwione oko, ale główny zainteresowany wydawał się nieporuszony tą niedogodnością i między słowami zażartował z niej.
Proszę wybaczyć nieestetyczny wygląd mojego oka. To oczywiście nic poważnego. (...) Dla tych, którzy znają to odniesienie, jest to oznaka determinacji - mówił, odnosząc się zapewne do piosenki "Eye of the Tiger".
Osoby z otoczenia Emmanuela Macrona przekazały mediom, że w jego oku pękło niewielkie naczynko.
Zobacz także: Brigitte Macron szaleje w roli DJ-ki i tańcuje do "Forever Young". Nic lepszego dziś nie zobaczycie (WIDEO)