Friz przebrał się za DZIKA i ryje w centrum handlowym. Śmiesznie wyszło?
Wygląda na to, że temat dzików wciąż nie daje spokoju Frizowi. Po niedawnej akcji, która wywołała w sieci sporo komentarzy, influencer postanowił pójść o krok dalej. Tym razem przebrał się za dzika i ruszył do galerii handlowej, gdzie postanowił straszyć ludzi. Wszystko po to, żeby zareklamować swój projekt.
Na początku lutego Friz opublikował w sieci nagrania, na których przepędza dziki ze swojej posesji. Influencer ruszył w stronę zwierząt z łopatą do śniegu w ręku, głośno krzycząc i nie szczędząc wulgarnych słów.
Wersow wprost o relacji Majusi i Friza: "Jestem zachwycona tym, że on jej pokazuje inne rzeczy"
W jednym z filmików towarzyszyła mu także jego 3-letnia córka Maja, która zachęcana przez ojca wołała w stronę zwierząt "Sio, sio, sio". Nagrania szybko stały się viralami, a twórca wystawił nawet wspólne przeganianie dzików na aukcję dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
ZOBACZ: DRAMAT Wersow: nie może NIE PRACOWAĆ do końca życia jak jej mąż. "Mamy rozdzielność majątkową"
Friz udaje dzika w galerii handlowej
Friz po raz kolejny postanowił rozbawić swoich widzów dość osobliwym pomysłem. Influencer znany z różnych pranków i viralowych akcji wrócił do motywu dzików, który w ostatnim czasie stał się jednym z jego ulubionych tematów.
Tym razem Friz wskoczył w kostium dzika i wybrał się do galerii handlowej. Na miejscu czaił się na ludzi i straszył ich z zaskoczenia, wydając przy tym dźwięki zwierzaka. Gdy robiący zakupy przechodnie zauważali "zwierzę", nie kryli zaskoczenia, a cała sytuacja szybko zamieniła się w typowy dla jego kanału - prank. Wszystko po to, by wypromować nowy sezon swojego kultowego formatu na YouTube - "Mafii", który w poprzednich wydaniach cieszył się ogromną oglądalnością. W tym sezonie, w programie wystąpią w nim między innymi Bagi, Magdalena Tarnowska, czy Lila Janowska.
Internauci nie przeszli obok nagrania obojętnie. Część widzów uznała akcję za zabawną, inni natomiast stwierdzili, że influencer ponownie "poszedł o krok za daleko" i znów zrobił z siebie pośmiewisko.
Według was śmiesznie wyszło?