Jakiś czas temu Agnieszka Woźniak-Starak żaliła się, że w drugiej edycji Azja Express uczestnicy byli sztuczni, ugrzecznieni aż do przesady i przez cały czas grali lepszych niż są w rzeczywistości. Twierdziła, że nikt nie chciał odegrać roli Renaty Kaczoruk, przez co program wypadł mało wiarygodnie. Dorota Gardias w rozmowie z www.przeambitni.pl odpowiedziała na oskarżenia. Przypomina, że istnieje coś takiego jak "walka z klasą".
Gardias odpowiada na krytykę Szulim: "Dla oglądalności byłoby lepiej, gdybyśmy się żarli z uczestnikami. Można jednak walczyć z klasą!"
"Nie było podkładania świń, dla programu pewnie to niedobrze". Zabolały ją oskarżenia o sztuczność i "ugrzecznienie aż do przesady"?