George Clooney wspomina wizytę w Polsce. "Poleciałem tam na robotę, UTKNĄŁEM..."
George Clooney w październiku zawitał do Polski, by wziąć udział w Igrzyskach Wolności. W wywiadzie dla "W Magazine" opublikowanym kilka dni przed rozdaniem Złotych Globów gwiazdor powrócił pamięcią do tego wyjazdu i ubolewał nad dostępną w hotelu ofertą anglojęzycznych programów telewizyjnych.
George Clooney zjawił się na gali wręczenia Złotych Globów w towarzystwie żony i jak zwykle oboje zadali szyku na czerwonym dywanie. Małżonkowie przy okazji wszelkiego rodzaju wyjść stawiają na sprawdzoną elegancję. Tym razem Amal skradła show w krwistoczerwonej podkreślającej sylwetkę kreacji od Balmain.
W tym roku Clooney pojawił na ceremonii się z dwóch powodów. Aktor był nominowany w kategorii najlepszy aktor w musicalu lub komedii za rolę w filmie "Jay Kelly", a dodatkowo wręczał statuetkę za najlepszą rolę męską w dramacie telewizyjnym.
Karolina Gilon o castingu do "Mam talent" i Paulinie Krupińskiej. "Nie czuję się przegrana"
George Clooney wspomina o Polsce w wywiadzie
Kilka dni przed galą Złotych Globów w "W Magazine" ukazał się wywiad z gwiazdorem. George Clooney powrócił w nim pamięcią do ubiegłorocznej wizyty w Polsce, choć początkowo nie mógł sobie przypomnieć, gdzie właściwie był. Aktor podzielił się spostrzeżeniem na temat oferty telewizji i ubolewał nad faktem, że po angielsku mógł obejrzeć tylko reality show.
Gdzie to ja byłem...? Kilka tygodni temu poleciałem do Polski na robotę, żeby wygłosić przemówienie i jedyna rzecz, która była po angielsku w telewizji, to był program o nazwie "Below Deck", więc obejrzałem go. Utknąłem w Polsce, czekając na to przemówienie, więc obejrzałem jakieś 4 godziny tego "Below Deck" - mówił.
Przypomnijmy, że gwiazdor gościł w Polsce w październiku i wziął udział w odbywających się w Łodzi Igrzyskach Wolności. Wówczas na fotkę z aktorem załapała się Justyna Dobrosz-Oracz, a Joanna Przetakiewicz zachwycała się Clooney'em.
Miło?
Zobacz także: DRAMAT George'a Clooneya: Jego własne dzieci DRWIĄ Z NIEGO po włosku, a on nic nie rozumie