Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez wiodą wspólne życie już od dekady. Piłkarz wielokrotnie mierzył się z pytaniem o to, kiedy założy ukochanej obrączkę. Wielki dzień w końcu nadszedł. Znana na całym świecie "power couple" 11 sierpnia podzieliła się z obserwującymi w mediach społecznościowych wymownym zdjęciem, potwierdzającym, że są małżeństwem.
Zamiast hucznej imprezy z udziałem celebrytów zakochani zdecydowali się na ceremonię w salonie swojej rezydencji pod Lizboną. Szczegóły zaślubin nawet ich najbliżsi mieli poznać dopiero kilkadziesiąt minut wcześniej. Choć Cristiano i Georgina pilnie strzegli prywatności cały świat dowiedział się, jak wyglądali za sprawą ekskluzywnego materiału, który ukazał się na łamach "Vogue".
WIDEOTak wyglądał bajkowy ślub państwa Brzozowskich. Zaczęło się od WPADKI Z WELONEM
Georgina Rodriguez miała podczas ślubu biżuterię wartą 55 milionów dolarów
Georgina Rodriguez zrezygnowała z klasycznej białej sukni i w dniu ślubu postawiła na ołówkową spódnicę połączoną z białą koszulą i taliowaną marynarką. Całość uzupełniła biżuterią, która już na pierwszy rzut oka wyglądała luksusowo. Teraz dziennikarze portalu Page Six dokładnie przyjrzeli się wybranym przez nią błyskotkom.
Znaczącą częścią ślubnej biżuterii Rodriguez był naszyjnik "Garden of Kalahari" marki Chopard, którego częściami są wisiorek z diamentem o masie 50 karatów, a także mniejsze kamienie. Ten sam zestaw (choć bez części wisiorków) miała na sobie Beyoncé podczas Met Gali. W uszach Georginy połyskiwały także kamienie o masie 25 i 26 karatów.
Wybranka piłkarza miała również na sobie bransoletkę ozdobioną dwoma diamentami (o masie odpowiednio 21 i 14,7 karatów), otoczonymi dodatkowymi 13,1 karatami błyszczących kamieni. Z kolei na jej palcach poza pierścionkiem zaręczynowym wartym szacunkowo między 2 a 5 milionów dolarów błyszczała błyskotka z 20-karatowym diamentem.
Wartość tego zestawu została wyliczona przez dziennikarzy wspomnianego portalu na 50 milionów dolarów, co w przeliczeniu na polską walutę daje ponad 186 milionów. Robi wrażenie?