W legendarnej Budce Suflera znowu wrze, a szczegóły najnowszej, niespodziewanej afery obiegły media i wywołują sporo emocji. Zespół opuścił właśnie Jacek Kawalec, a powodem tego dramatycznego zwrotu akcji okazał się... król disco polo, Zenon Martyniuk!
W sieci od dłuższego czasu krążyło wideo, na którym Jacek Kawalec w satyryczny sposób parodiował lidera zespołu Akcent. Choć nagranie powstało jeszcze zanim śpiewający aktor dołączył do Budki Suflera, nagle wywołało wielkie oburzenie Tomasza Zeliszewskiego. Perkusista i lider grupy postanowił posypać głowę popiołem i publicznie ukorzyć się przed ikoną muzyki tanecznej, uderzając tym samym w swojego frontmana.
Panie Zenku, nie jestem pana fanem (...), ale wiem, że ma pan wielomilionową rzeszę wielbicieli. Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: przepraszam - napisał Zeliszewski w specjalnym oświadczeniu.
WIDEOJoanna Krupa tłumaczy, co tak naprawdę łączy ją z Dominikiem Tarczyńskim. Możecie się zdziwić.
Jacek Kawalec odszedł z Budki Suflera
Dla Jacka Kawalca był to ostateczny cios. Aktor wkurzył się nie na żarty i stwierdził, że lider grupy sprowadził na niego falę hejtu, w dodatku bez jakichkolwiek wcześniejszych konsultacji. Szybko spakował manatki i ogłosił, że kończy współpracę z zespołem. Wypomniał kolegom, że od początku umawiał się na łączenie kariery wokalnej z działalnością aktorską i satyryczną, więc o żadnym kneblowaniu ust nie może być mowy. Obiecał jedynie, że z szacunku do fanów wywiąże się z zaplanowanych już koncertów.
Po roku 1989 nikt nie ma prawa cenzurować moich wypowiedzi scenicznych - ani tych satyrycznych, ani tych poważnych - grzmiał urażony Kawalec w swoim komunikacie.
Zobacz: Zenon Martyniuk MIAŻDŻY Jacka Kawalca po aferze z parodiowaniem jego wokalu: "CHAMSKI I BEZCZELNY!"
Krzysztof Cugowski zabrał głos ws. afery w Budce Suflera
A jak na tę aferę reaguje człowiek, z którym Budka Suflera święciła największe triumfy? Dziennikarze WP Kultura postanowili poprosić o komentarz Krzysztofa Cugowskiego. Były gwiazdor zespołu nie ma jednak litości dla najnowszych wybryków swoich dawnych kolegów i stawia sprawę jasno - odciął się od nich grubą kreską i w ogóle nie zamierza mieszać się w to bagno.
Nic mnie to nie obchodzi. To jest ich sprawa. Ja się nie wypowiadam. Nie mam z tym nic wspólnego od lat i nie mam zamiaru mieć - powiedział Wirtualnej Polsce Krzysztof Cugowski.
Kogo widzicie w roli kolejnego frontmana Budki Suflera?