Gliwa dogryza Oświecińskiemu: "Nie chodziłam na siłownię zamiast na polski, tak jak kolega"

"Jak nie byłem z czegoś przygotowany, to chodziłem do lekarza po zwolnienie" - przyznał w TVN-ie. Widać?

Pierwsze dni wiosny i słoneczna pogoda stała się dobrym pretekstem, by celebryci mogli powspominać szkole czasy. W Dzień Dobry TVN ostatnio pojawiła się Sylwia Gliwa oraz Tomasz Oświeciński, których poróżniło… podejście do wagarów.

Aktorka przyznała, że nigdy nie uciekła z lekcji. Zawsze starała się dobrze zachowywać w szkole. Dodała, że nigdy nie imprezowała, nie piła alkoholu oraz nie paliła papierosów. Wyzwanie zadziwiło Oświecińskiego, który często nieobecność na lekcjach usprawiedliwiał zwolnieniem lekarskim.

Nie chodziłam na siłownię zamiast na polski, tak jak kolega - powiedziała z przekąsem Gliwa.

Ciężko było mi wstać do szkoły, zawsze była zbiorowa odpowiedzialność. Jak nie byłem z czegoś przygotowany to chodziłem do lekarza po zwolnienie.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą