Kaja Godek nie ustaje w wysiłkach i robi wszystko, by przeforsować ustawę o zaostrzeniu prawa aborcyjnego. W programie Tłit komentowała protest osób niepełnosprawnych i nie było wątku, w którym nie wróciłaby do zabijania nienarodzonych dzieci. Oskarżała polityków, że przetrzymują ustawę, a nienarodzone dzieci, zagrożone niepełnosprawnością, skazywane są na śmierć. Jednocześnie nie przedstawiła żadnego pomysłu, jak zmienić sytuację osób niepełnosprawnych, skazanych na niegodne warunki życia. Podsumowując - wszyscy mają się rodzić, ale potem zostają ze swoim problemem zupełnie sami.
Godek odpływa: "Dzisiaj za niepełnosprawność w Polsce wymierza się KARĘ ŚMIERCI. To skandal!"
"Aborcja zawsze jest złem. To nie my jesteśmy winni, że na świecie jest niepełnosprawność, ale politycy, którzy blokują ochronę życia".