Gwiazda OnlyFansa żali się na PLEŚŃ w wynajmowanym za 30 TYSIĘCY ZŁOTYCH apartamencie: "Masakra. Ja to wszystko wdychałam"
Lena Polanski musiała wyprowadzić się z wynajmowanego w Warszawie mieszkania. Wszystko przez grzyba, którego znalazła pod listwami. Influencerka opisała, z jakimi problemami zdrowotnymi się w ostatnim czasie borykała.
W zeszłym roku o Lenie Polanski zrobiło się głośno za sprawą deportacji z USA. Polka musiała ponoć opuścić Stany Zjednoczone ze względu na... działalność na OnlyFans. Ostatnio też sporo mówiło się o niej w kontekście licytacji "nocowanki" u Julii Wieniawy.
Fagata nie poleca OnlyFans młodym dziewczynom! "To skaza na wizerunku" Wspomina o swoich zarobkach
Pleśń w luksusowym apartamencie. Lena Polanski pokazała nagranie
Będąca w trakcie wyrabiania wizy inwestycyjnej influencerka zamieszkała w Warszawie. Lena wynajęła luksusowy apartament, z którego nagrywała filmiki, m.in. żaląc się na polską pogodę. Kilka dni temu poinformowała, że zmuszona była opuścić lokum. Wszystko przez... pleśń. Na początku wrzuconego na TikToka nagrania mówiła o tajemniczych problemach zdrowotnych.
Myślałam, że umieram. Od trzech miesięcy tak chorowałam, chodziłam po lekarzach - usg płuc, rentgen płuc, bóle stawów, bóle wątroby, trądzik. No w ogóle masakra. I nikt nic nie znajdywał - żaliła się.
Następnie opowiedziała, jak to przez zalanie sąsiada dowiedziała się o grzybie.
Nie wiem, czy pamiętacie, ale w zeszłym tygodniu zalało mojego sąsiada. Tam jest moja wanna, a sąsiadów zaczęło zalewać tu, czyli ta woda wędrowała z wanny do salonu - opisywała, pokazując zapleśniałe miejsce w mieszkaniu: No i przedwczoraj odeszła listwa, a tam taki grzyb! Ja to wszystko przez ostatnie trzy miesiące wdychałam. Naprawdę myślałam już, że to jest mój koniec. Teraz muszę się wyprowadzić na jakieś trzy tygodnie, żeby to naprawili. Mega mnie to stresuje.
Gwiazda OnlyFansa zdradziła, za ile wynajmuje mieszkanie w Warszawie
W innym wideo ujawniła, ile płaciła miesięcznie za apartament w stolicy. Pokazała też kolejne ujęcia z pleśnią.
Wynajmuję mieszkanie za 30 tysięcy złotych i jest całe zapleśniałe. Jest gorzej, niż myślałam i zaraz Wam to pokażę. (...) Pomyślałam: "A z ciekawości zajrzę sobie pod listwę". A tam takie coś. To jest naprawdę obrzydliwe. To wszystko to jest pleśń, grzyb. Okazało się, że to tylko początek, bo ta pleśń jest dosłownie w każdym pomieszczeniu w domu, pod każdą listwą i domyślam się, że i pod podłogą - grzmiała.
Na koniec zaznaczyła, że wynajmując nieruchomość z wyższej półki, liczyła na to, że nie będzie musiała się niczym przejmować.
Specjalnie wynajęłam sobie mieszkanie w inwestycji premium, żeby mieć spokój i nie musieć się martwić. Żeby ta siłownia, basen pomagały mi w zdrowiu, a tak naprawdę to przez ostatnie miesiące to po cichu mnie zabijało - podsumowała.
Współczujecie jej?
Przypominamy, że jakiś czas temu na pleśń w swoim apartamencie żaliła się Julia von Stein.