Harry wyprzedał swoje sztucery myśliwskie za ponad 250 TYSIĘCY ZŁOTYCH! "Chciał przypodobać się Meghan"

Jeszcze niedawno znajoma eksksięcia twierdziła, że Harry zrezygnował już z polowań na życzenie małżonki.

Harry zrezygnował z polowań dla Meghan?Harry zrezygnował z polowań dla Meghan?
Źródło zdjęć: © ONS.pl
Goss

Meghan Markle i Harry powoli przyzwyczajają się do nowej rzeczywistości. Od czasu wystąpienia z szeregów rodziny królewskiej para próbuje "bronić swojej prywatności" w naszpikowanej gwiazdami dzielnicy Los Angeles, a wolny czas pożytkują głównie na angażowanie się w kolejne akcje społeczne. Nie zapomnieli jednak o tym, że muszą też zarabiać na kosztowne utrzymanie i już planują premierę książki o swoich losach.

Choć "amerykański sen" pary pozornie układa się coraz lepiej, to w mediach nie brakuje opinii, że Harry ma wyraźne trudności z odnalezieniem się w nowej rzeczywistości. Chodzi nie tylko o sam fakt zamieszkania w Stanach Zjednoczonych, lecz także o zmiany, które wniosła w jego życie Meghan. Jedną z nich miało być całkowite wykluczenie polowań, za którymi Harry niegdyś przepadał. Tak przynajmniej twierdziła jego znajoma, Jane Goodall.

Tak, William i Harry są mistrzami świata natury. Oczywiście oprócz faktu, że polowali i strzelali do zwierząt. Przynajmniej do pewnego czasu, bo Meghan nie lubi polowań, więc zapewne Harry po prostu z tego zrezygnował - wyznała wtedy w rozmowie z Radio Times.

Teraz okazuje się, że faktycznie mogła mieć rację. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami The Sun, Harry nie tylko raz na zawsze porzucił krwawą pasję, lecz nawet, "by zadowolić Meghan, pozbył się niedawno swojego kosztownego ekwipunku. Mowa w szczególności o jego sztucerach myśliwskich, które pięć miesięcy temu miał od niego nabyć anonimowy kupiec. Jego znajomy uznał z kolei, że dobrym pomysłem będzie donieść o tym prasie.

Kupił od niego ten sprzęt, bo mu na nim zależało, a nie dlatego, że należał wcześniej do Harry'ego. Chociaż kiedy dowiedział się, kto był ich poprzednim właścicielem, faktycznie był mocno zaskoczony. To doskonały sprzęt i mój znajomy bardzo sobie go ceni, ale nie jest typem osoby, która obnosiłaby się z tym, że kupiła go od księcia - wyznał kolega kontrahenta Harry'ego.

Warto wspomnieć, że cena broni, której Harry niegdyś używał, faktycznie jest imponująca. Eksksiążę wycenił ją bowiem na ponad 260 tysięcy złotych, które zasiliły jego domowy budżet. O tym, że Harry nie zamierza więcej uczestniczyć w polowaniach, mówiło się już od jakiegoś czasu, bo nie widywano go podczas tradycyjnych "eventów" w Balmoral i Sandringham.


Myślicie, że to faktycznie "zbawienny" wpływ Meghan skłonił go do takiej decyzji?

Meghan Markle, Harry
Meghan Markle, Harry © ONS.pl
Meghan Markle, Harry
Meghan Markle, Harry © ONS.pl
Harry
Harry © ONS
Meghan Markle
Meghan Markle © ONS.pl
Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą