Honorata Skarbek o chorych jelitach: "Nabawiłam się bardzo poważnych zaburzeń odżywiania. Jedzenie traktuję jak WROGA"
Honorata Skarbek choruje na SIBO - zespół rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego. Influencerka w kolejnym filmie ze szczegółami opowiedziała widzom o swoich dolegliwościach i o tym, że przez chorobę nabawiła się poważnych zaburzeń odżywiania.
Honorata Skarbek zaczynała jako piosenkarka, dziś skupia się głównie na działalności influencerskiej. W mediach społecznościowych pokazuje nie tylko sukcesy, ale też trudniejsze momenty swojej codzienności, szczerze opowiadając o problemach, z jakimi się mierzy.
Gwiazda od kilku lat zmaga się z poważnymi dolegliwościami zdrowotnymi. Cierpi m.in. na łysienie androgenowe oraz SIBO, czyli zespół rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego. Celebrytka wielokrotnie mówiła o tym, że problemy z trawieniem wręcz uniemożliwiają jej normalne funkcjonowanie i dramatycznie obniżają komfort życia. Wokalistka walczy z chorobą od około czterech lat i mimo leczenia się prywatnie, w Polsce i za granicą, lekarze jak dotąd nie byli w stanie jej pomóc. Influencerka w kolejnym TikToku ubolewała nad swoim problemem, szczególnie, że zbliża się jej wyjazd do Seulu.
I to będzie koszmar. Jak ja pójdę sobie zjeść do jakiejś restauracji, tak jak normalnie każdy człowiek może iść do restauracji i coś zjeść, ja będę przez 48 godzin po prostu cierpieć psychiczne katusze, że w moim brzuchu, w moich jelitach coś się dzieje
Skarbek otwiera się nt. choroby genetycznej i mówi o zabiegach beauty, którym poddała się w Korei. 5 godzin parzyli ją laserami
Honorata Skarbek przyznała, że zmaga się z zaburzeniami odżywiania
Gwiazda podkreśla, że oprócz wiecznego poczucia wzdęcia, chore jelita wykluczyły ją z życia towarzyskiego. Wspólne wypady do restauracji ze znajomymi czy nawet casualowa kawa na mieście stały się dla niej potencjalnie problematycznym wyjściem.
Jest to niesamowicie deprymujące, jest to niesamowicie demotywujące i totalnie, totalnie, totalnie niszczy mi to psychikę. Przez ostatnie lata wyeliminowało mnie to też zupełnie z takiego życia społecznego. Jak już wam wcześniej wspominałam, nie mogę spędzać już czasu z moimi przyjaciółmi, tak jak spędzałam wcześniej. Bo wiecie, to nic fajnego, kiedy idziesz na przykład ze znajomymi do restauracji, oni jedzą sobie pyszności, a tylko wiesz, że możesz na nie popatrzeć. No to jest taki masochizm trochę
Oprócz tego celebrytka wyjaśniła, że przez obsesyjną kontrolę jedzenia nabawiła się zaburzeń odżywiania.
W mojej głowie dzieje się po prostu rozp*erdol, bo chciałabym po prostu być zdrowa i chciałabym po prostu móc żyć jak każdy normalny człowiek i korzystać z tego życia. Dzięki temu domyślacie się pewnie, że nabawiłam się bardzo poważnych zaburzeń odżywiania. Jedzenie traktuję jako wroga, jako konieczność, którą muszę zrobić, więc bardzo ciężko się tak żyję. To tak jakby... musiało się żyć bez powietrza, a nie da się
Naprawdę przykra sprawa... trzymamy kciuki za powrót do zdrowia!