Iga Świątek stanowczo o kontrowersjach wokół jej relacji z Darią Abramowicz: "TO FAKE NEWSY"
Temat budzącej kontrowersje współpracy Igi Świątek z Darią Abramowicz od dłuższego czasu rozgrzewa rodzime media. Teraz tenisistka sama miała okazję skonfrontować się z pytaniem o relację z psycholożką.
Iga Świątek od kilku lat utrzymuje się w światowej elicie tenisa, zdobywając najważniejsze trofea, w tym tytuły wielkoszlemowe oraz pozycję liderki w rankingu WTA. Polska zawodniczka ceniona jest nie tylko za wyniki sportowe, ale również za swoją szczerość i autentyczność - w rozmowach z mediami nie unika trudnych tematów i otwarcie okazuje emocje.
Oprócz sukcesów na korcie, dużo uwagi poświęca się współpracy Igi z Darią Abramowicz, która trwa od 2019 roku. Ta relacja od początku wzbudza dyskusje - część ekspertów uważa, że wykracza poza standardowe ramy zawodowe, a psycholożka ma znaczący wpływ na tenisistkę. Abramowicz towarzyszy Świątek nie tylko podczas turniejów, ale również w życiu prywatnym - spędzają razem czas wolny i wyjeżdżają na wakacje. Ostatnio, gdy forma Świątek spadła, temat Abramowicz powrócił ze zdwojoną siłą.
Sebastian Fabijański nie pije alkoholu od 18. roku życia: "Mój ojciec był alkoholikiem. Ciąży mi lęk, że by mnie to wciągnęło"
Iga Świątek o współpracy z Darią Abramowicz
Temat relacji Igi i Darii zazwyczaj omawiany jest przez osoby trzecie - internautów, dziennikarzy, sportowców, członków teamu Świątek. Tym razem tenisistka miała jednak okazję sama skonfrontować się z pytaniem o współpracę z psycholożką.
Jaka jest rola twojej psycholożki Darii Abramowicz w twoim zespole? To wywołuje wiele dyskusji ze względu na dużą uwagę, jaką poświęca się waszej współpracy. Wiele osób uważa, że jesteście zbyt blisko i że jej rola jest zbyt duża - zapytał 24-latkę dziennikarz serwisu sport.pl.
To ja decyduję, z kim pracuję. I, szczerze mówiąc, większość negatywnych rzeczy, które gdzieś widziałam - staram się tego nie czytać, ale coś do mnie dociera - to były po prostu fake newsy i teorie wymyślone po to, żeby wywołać zamieszanie. Ludzie nie mają pojęcia, jak to wygląda - to ja podejmuję decyzje dotyczące współpracy. Oczywiście, mogę zapytać członków mojego zespołu o zdanie - i robię to, jeśli potrzebuję - bo mam wokół siebie bardzo doświadczonych ludzi: od zespołu menedżerskiego po osoby, z którymi spędzam tygodnie w tourze, jak Maciek [Ryszczuk], mój trener przygotowania fizycznego, czy Daria jako trenerka przygotowania mentalnego - rozpoczęła tenisistka.
Jeśli chodzi o artykuły o Darii - przez lata przypisywano jej mój sukces na korcie, bo był możliwy m.in. dzięki sile mentalnej, a teraz, gdy pojawił się spadek formy i wyników, nagle to ona jest temu winna. Ale staram się opierać decyzje na własnej opinii, bo tylko wtedy mogę naprawdę w nie wierzyć i mieć przekonanie, że to właściwy wybór. Mimo że trener powinien być liderem ekipy, to ja staram się nim być i prowadzić mój zespół - skwitowała Świątek.