Mckenzie Shirilla zabiła w wypadku chłopaka i przyjaciela. W rozmowie z matką ekscytowała się, że... piszą o niej media. "Kim Kardashian o mnie słyszała?"
Do mediów wraca sprawa Mackenzie Shirilli, której historię opowiada dokument Netfliksa "The Crash". Wedle rozmowy, do której dotarły media, skazana na dożywocie dziewczyna po cichu liczyła na wstawiennictwo samej Kim Kardashian. "Chcę, żeby była moją prawniczką."
Do mediów wraca historia niejakiej Mackenzie Shirilli, a wszystko za sprawą dokumentu Netfliksa "The Crash". Swego czasu 21-latka tworzyła związek z Dominikiem Russo i robili wszystko, aby uchodzić za parę idealną. Dziś jednak wiemy, że ich relacja była toksyczna i sama zainteresowana miała wykazywać silne zachowania obsesyjne i kontrolujące. W 2022 roku doszło do wypadku, w wyniku którego zginął nie tylko jej ówczesny partner, ale także ich przyjaciel, Davion Flanagan.
Skazana na dożywocie liczyła na pomoc... Kim Kardashian
Według relacji śledczych 17-letnia wówczas dziewczyna zamiast zahamować przed zakrętem, celowo wcisnęła pedał gazu do samego końca. Sędzia nazwał jej zachowanie "morderstwem z premedytacją", ona i jej obrońcy usiłowali z kolei forsować teorię, jakoby straciła przytomność w wyniku choroby serca. Faktem jest natomiast, że w toku śledztwa w jej krwi wykryto THC, a w rzeczach osobistych zabezpieczono grzyby halucynogenne. W sierpniu 2023 roku Mackenzie usłyszała wyrok - dożywocie z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie najwcześniej po 15 latach.
Pamela i Mateusz z "Fit Lovers" w "Parometrze" Pudelka!
Produkcja Netfliksa spowodowała, że o szokującym wypadku sprzed lat znów jest głośno. Teraz portal "People" dotarł do nagrań z rozmów telefonicznych Mackenzie, która obecnie odsiaduje wyrok w Ohio Reformatory for Women. W jednej z nich zapewniała, że wcale nie wymaga resocjalizacji, a w innej ubolewała, że nie będzie mogła mieć dzieci, bo wyjdzie na wolność najwcześniej jako 33-latka i będzie już wtedy "za stara".
Najciekawszy jest jednak wątek, w którym Shirilla ekscytowała się medialnym zainteresowaniem i chciała, żeby w obronę wzięła ją... Kim Kardashian. Celebrytka, jak wiadomo, długo walczyła o to, aby zostać prawniczką, a Mackenzie liczyła na jej wstawiennictwo.
Może Kim Kardashian to widziała.
Być może. Szczególnie teraz, gdy o sprawie jest głośno. To chyba jedyna dobra rzecz, którą mógłby przynieść ten medialny szum. Może Kim to zobaczy
Nie wiem. Dowiedz się, bo się stresuję i chcę, żeby Kim Kardashian była moją prawniczką.
Pomoże nam cię stąd wyciągnąć
Powiedz jej, że kupuję i noszę tylko Skims.
Na nieszczęście Mackenzie Kim na razie nie wyraziła takiej chęci i nie wydaje się, aby powoływanie się na jej ciuszki pomogło. Przypomnijmy, że na wolność - ze wstawiennictwem Kardashianki lub bez - będzie mogła wyjść najwcześniej w 2037 roku. Ma więc jeszcze sporo czasu, żeby przekonać Kim albo obmyślić inny plan.