To dlatego mama Julii z "Love is Blind" oklaskiwała jej "NIE" na ślubie? "Nie raz dzwoniłam z płaczem, kiedy z Kamilem mieliśmy sprzeczki"
Julia i Kamil z "Love is Blind Polska" nie są dziś razem, a przed ołtarzem w finale z jej ust padło "nie". Decyzję córki oklaskiwała mama, co wywołało sporo emocji wśród fanów show Netfliksa. Uczestniczka zapewnia jednak, że czuła wsparcie bliskich.
Odcinek finałowy netfliksowego "Love is Blind" wywołał w sieci sporo emocji. O ile niektóre pary powiedziały sobie "tak", to część duetów odeszła z eksperymentu z niczym, a jedna rozstała się jeszcze przed wielkim finałem. Wśród tych "rozstanych" byli Julia i Kamil "Uno", a na jej decyzji zaważyło pewne wyznanie tajemniczej kobiety.
Julia z "Love is Blind" o wsparciu mamy
Teraz na Netfliksa trafił odcinek specjalny, w którym byli uczestnicy randkowego formatu mieli okazję omówić kilka palących kwestii. Jedną z nich było to, dlaczego mama Julii nie była przychylna Kamilowi. Sama zainteresowana zapewniła, że bliscy oczywiście mogą jej radzić, bo to ważna decyzja, ale ostateczny głos zawsze należy do niej - stąd jej "nie".
Myślisz, że zdanie mamy wpłynęło na twoją ostateczną decyzję?
Rodzina może mi dawać rady, oczywiście, że tak, bo się o mnie martwią, troszczą, ale finalnie decyzję podejmuję ja. Jestem dorosłą osobą. Oni zawsze będą chcieli dla mnie jak najlepiej, będąc mi radzić zgodnie z sumieniem i tym, żebym była szczęśliwa, i ja oczywiście biorę każde ich słowo do serca, ale finalnie to ja podejmuję decyzję, tak?
Internauci oburzeni postawą mamy Julii z "Love is Blind". NIepotrzebnie? "MIAŁA DOBRE PRZECZUCIE CO DO KAMILA"
Padło więc pytanie do Kamila. On twierdzi z kolei, że nie uważa zachowania rodziny Julii za objaw wsparcia, a wręcz przeciwnie.
A ty Kamil jak się czułeś, jak teraz obejrzałeś, jaki stosunek miała do ciebie rodzina Julii?
Dla mnie to w sumie było trochę dziwne, bo moja rodzina raczej otacza wsparciem i troską, i tego chyba sam bym sobie życzył, żeby ciepło być przyjętym do obcej rodziny. Widziałem brak wsparcia dla Julii, że było tego mało i ja jako osoba bliska Julii tego nie wyłapałem. Dopiero to zobaczyłem na ekranie i to było takie smutne.
Przypomnijmy, że gdy w finale z ust Julii wybrzmiało "nie", mama jako jedna z niewielu na sali oklaskiwała decyzję córki. Było więc dość niezręcznie, o czym zresztą wielokrotnie wspominano w komentarzach na profilach programu. Sama Julia twierdzi, że mamie nie uśmiechał się pomysł jej ślubu z Kamilem, bo wielokrotnie dzwoniła do niej z płaczem i najwyraźniej po prostu się o nią martwiła.
Uważam, że rodzina mnie wspierała. Wiem, jak to wygląda, że nie byli super przychylni podczas spotkania u dziadka, ale mama ma przede wszystkim myśleć o tym, żeby mi było dobrze. A po tym, jak ja nie raz dzwoniłam do niej z płaczem, kiedy z Kamilem mieliśmy sprzeczki, ja akurat dzwoniłam do mamy i jej serce pękało, jak słuchała, jak jej płaczę do telefonu. Mama jest moją najlepszą przyjaciółką i tak, jak Kamil miał prawo iść sobie porozmawiać z kolegami, ja miałam prawo zadzwonić do mamy i się tym podzielić. I dlatego też później tak chłodno podeszła do Kamila, po prostu ze strachu o mnie.
Przekonujące tłumaczenie?