Jamie Oliver ŁAMIE PRZEPISY… i najwyraźniej robi to z ogromną przyjemnością!
Odkąd ogłoszono wielką współpracę Jamiego Olivera z polskim gigantem cateringowym, w sieci nie przestaje wrzeć. Najwyraźniej nie bez powodu. Co tym razem zmalował?
Po fali zachwytów nad menu, w którym królują takie hity jak ravioli w winie czy egzotyczna zupa Tom Yum, przyszła pora na kolejne doniesienia o brytyjskim gwiazdorze. Tym razem sprawa wygląda poważnie - Jamie jawnie złamał wiele przepisów!
Skandal? Nic z tych rzeczy!
Jeśli pierwsze, co przyszło Wam na myśl po przeczytaniu tytułu, to przepisy drogowe, mandaty i policyjne syreny - to zupełnie PUDŁO! Dosłownie i w przenośni.
Jamie Oliver faktycznie uwielbia łamać przepisy, ale wcale nie chodzi o te drogowe. Znany i lubiany kucharz postanowił bowiem wziąć na warsztat najlepsze dania od Maczfit - potentata w kategorii diet pudełkowych - i jeszcze bardziej podkręcić ich smak, ignorując przy tym sztywne ramy i tradycyjne podejście do gotowania.
Jamie idzie na całość
Brytyjczyk, który od lat promuje filozofię świeżego i zdrowego gotowania, udowadnia teraz Polakom, że nie trzeba trzymać się nudnych schematów, by zjeść coś naprawdę wartościowego. Jego misją w tej współpracy jest pokazanie, że jedzenie powinno dawać przede wszystkim prawdziwą radość. To podejście w połączeniu z wygodą cateringu dietetycznego pozwala zyskać przestrzeń na to, co w życiu naprawdę ważne - chwile dla bliskich czy pasje.
Współpraca ta ma szansę wywrócić polski rynek diet pudełkowych do góry nogami. Jak donoszą nasze źródła, Jamie z ogromną przyjemnością "nagina" standardowe receptury, by wycisnąć z nich maksimum smaku i aromatu oraz udowodnić, że przyjemność z jedzenia może stać się codziennością każdego z nas. Zapomnijcie o nudzie i sztywnych zasadach - w kuchni Jamiego rządzi pasja i smak, a nie nudne tabelki. Sprawdźcie zresztą sami: https://www.maczfit.pl/jamie-oliver
Zaryzykujemy stwierdzenie, że to mocny pretendent do miana najsmaczniejszej współpracy tego roku, a Jamie Oliver z pewnością rozgości się w sercach (i żołądkach) Polaków na dobre.
Które z jego "podkręconych" dań chcielibyście zobaczyć w paczce dostarczonej pod Wasze drzwi?