Jeżeli myśleliście, że drama wokół sequela "Nigdy w życiu!" powoli przygasa, nic bardziej mylnego. We wtorek wieczorem głos w sprawie zabrała w końcu Dorota Szelągowska. Córka Katarzyny Grocholi zarzuciła aktorce i prawniczce w jednym kłamstwo, wskazując, że po prostu przegrała casting oraz "niszczenie osoby, która literacko stworzyła postać, dzięki której stała się znana". Padły nawet słowa o "byciu złym człowiekiem".
WIDEOO co chodzi w aferze wokół "Nigdy w życiu! 2"? "Produkcja i Jabłczyńska proponują DWIE RÓŻNE WERSJE WYDARZEŃ" (WIDEO)
Jabłczyńska pokazała, jaką wiadomość wysłała jej Grochola
Na odpowiedź Asi nie trzeba było długo czekać. Już w środę rano 40-latka wytoczyła kolejne działa, pokazując prywatną rozmowę z Grocholą.
Dziękuję Ci, Joasiu. Walczę teraz o Ciebie zresztą z reżyserem i Wichłaczową - miała jakiś czas temu napisać do Jabłczyńskiej pisarka.
Jabłczyńska odpowiada Szelągowskiej
Do screena dołączyła obszerny podpis. Zwróciła się w nim do Szelągowskiej.
Teraz możecie podjąć kroki prawne, ponieważ zostałam zmuszona do opublikowania prywatnej korespondencji. Czy to o tym castingu mówimy dotindotin? Poproś może Mamę o całość korespondencji. Ta oczywiście nie będzie pełna, bo większość rozmów toczyła się telefonicznie, a tych rozmów, z oczywistych powodów nagranych nie mam - zaczęła.
Następnie przyznała, że sytuacja jest dla niej trudna, ale nie może odpuścić. Joasia twierdzi, że padła ofiarą "armii trolli". Wspomniała także o Agnieszce Żulewskiej.
Ja też jestem cholernie zmęczona tą sytuacją. Wiem, że to miecz obosieczny, wiem że Dorota ma duuuużo większe zasięgi, a armia trolli PR-owych ruszyła od wczoraj i próbuje mnie zmieść z powierzchni ziemi. Marzę o tym, żeby to już się skończyło, ale nie mogę pozostawić prawdy samej sobie. Marzyłam też o tym, aby to produkcja sama powiedziała o innym wyborze Tosi i jakoś to uzasadniła w sposób nieurażający nikogo. Zanim Dorota opublikowała swoje nagranie, zdążyłam opublikować wieczorem u siebie film, w którym wyraziłam jak bardzo mi szkoda Agnieszki Żuławskiej i o ironio, użyłam tych samych słów co Ty Doroto - że przegrać w normalnym castingu z Agnieszką to byłby wręcz zaszczyt - czytamy.
Jabłczyńska o produkcji "Nigdy w życiu!"
Jabłczyńska zaznaczyła, że próbowała współpracować z produkcją.
Prosiłam produkcję, żebyśmy ustalili wspólną wersję dla mediów, ponieważ z pewnością nie uniknę pytań o brak tej roli. Dokładnie tak się stało. Też nie spodziewałam się do jakiej skali się to rozwinie i że mogą ucierpieć osoby, które tak bardzo cenię tj. Agnieszka Żulewska. Do tej pory o ile mi wiadomo produkcja nie ogłosiła tego oficjalnie. I nigdy nie chciałam publikować nawet treści tej wiadomości, z uwagi na Agnieszkę właśnie - wskazała, po raz kolejny przypominając, co usłyszała od reżyserki castingu:
I tak, dokładnie taki telefon dostałam od reżyserki castingu "że podmiot, który wykłada pieniądze na film ma swoją kandydatkę na Tosię" i tyle. Mogło zaboleć?
Wpis skwitowała ponownym nawiązaniem do nagrania Szelągowskiej.
A na koniec napiszę, że niezależnie od wszystkiego zawsze ogromny szacunek za obronę Rodziny. I nawet nie mogłam tej wypowiedzi zobaczyć na profilu Doroty, czy też wstawić komentarz pod nią, bo Dorota mnie zablokowała - zdradziła.
Czekacie na kolejną rundę?