Salma Hayek od dekad zachwyca publiczność urodą, która najwyraźniej nie poddaje się upływowi czasu. Aktorka, która ma już 60 lat, wciąż może pochwalić się figurą i cerą, których mogłaby jej pozazdrościć niejedna młodsza koleżanka z Hollywood. Gładka, napięta skóra i charakterystyczna egzotyczna uroda sprawiają, że gwiazda niezmiennie znajduje się w gronie największych hollywoodzkich piękności.
Salma Hayek nie myje rano twarzy. Wszystko przez radę babci
Co ciekawe, Hayek wielokrotnie podkreślała, że swój wygląd zawdzięcza przede wszystkim pielęgnacji i nawykom, a nie operacjom plastycznym czy inwazyjnym zabiegom. Jeden z jej urodowych sekretów związany jest z radą, którą przed laty otrzymała od babci. Dotyczy ona porannej pielęgnacji.
Nauczyła mnie, żeby nigdy nie myć twarzy rano — ujawniła aktorka na łamach magazynu "GQ".
WIDEOKarolina Gilon BRONI sharentingu i pokazywania syna w sieci: "Nie zarabiam na dziecku! TO JEST DLA NIEGO"
Jak tłumaczyła, skoro wieczorem dokładnie oczyszcza skórę, rano nie widzi potrzeby ponownego jej mycia. W nocy skóra ma bowiem regenerować się i odbudowywać po całym dniu. Zdaniem aktorki nie ma więc powodu, by tuż po przebudzeniu ponownie pozbawiać ją naturalnej warstwy ochronnej.
Sekret olśniewającej aparycji Salmy Hayek
To jednak niejedyny element jej pielęgnacyjnej rutyny. Hayek stawia przede wszystkim na możliwie proste rozwiązania i naturalne składniki. W jej kosmetyczce nie brakuje między innymi oleju kokosowego oraz produktów zawierających tepezcohuite – meksykańską roślinę, która od pokoleń wykorzystywana jest w pielęgnacji skóry.
Okazuje się jednak, że meksykańskie sekrety pielęgnacyjne to dopiero początek. Aktorka ma także pewien nietypowy sposób na zachowanie młodzieńczego wyglądu, który – jak sama przekonuje – potrafi zdziałać cuda. Chodzi o ćwiczenie przypominające połączenie medytacji, jogi i pracy z mięśniami. Hayek twierdzi, że efekty widać niemal natychmiast.
Gdy wychodzę po tym z pokoju, ludzie mówią mi: "O mój Boże. Znowu wyglądasz na 20-latkę". Kiedy nie robię tego przez jakiś czas, zgadnij co? Twarz zaczyna opadać i cała reszta też — tłumaczyła w podcaście "Let’s Talk Off Camera".
Jak widać, babcine mądrości w połączeniu z naturalnymi metodami, a przede wszystkim dobrymi genami robią robotę!