Joanna Racewicz eksponuje mięśnie podczas ćwiczeń na siłowni i zapowiada: "Dopiero się rozkręcam. I nie przestanę" (FOTO)
Joanna Racewicz podzieliła się we wtorek kadrami z siłowni. Przy okazji napisała kilka słów na temat komentowania wyglądu kobiet i zdradziła, że w wieku 30 lat nie czuła się dobrze w swoim ciele.
Joanna Racewicz przez lata pracowała w największych stacjach telewizyjnych w kraju. Dziś nie pojawia się już na ekranie, ale spełnia się w roli trenerki wystąpień publicznych i jako autorka książek. Jest także aktywna w sieci, gdzie pokazuje kulisy pracy i odrobinę codzienności. Od czasu do czasu chwali się fotkami z nastoletnim synem.
Joanna Racewicz nie wróci do pracy w telewizji? Ujawnia, co planuje teraz
Joanna Racewicz nadaje z siłowni
We wtorek Joanna Racewicz podzieliła się w mediach społecznościowych kilkoma zdjęciami i nagraniami z siłowni. Pokazała, jak dba o formę, a w opisie posta podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat komentowania wyglądu kobiet.
"Ma 52 lata i zachwyca formą" czytam w jednym z portali. Dalej jest nawet lepiej: "Wciąż ma figurę nastolatki. I dźwiga ciężary". Cóż. Wybaczcie, koleżanki i koledzy "po fachu", że w tak ohydnie podeszłym wieku wciąż chodzę o własnych siłach i nie podpieram się balkonikiem. Takie cuda, panie Janie jedyny. I jeszcze ćwiczę. Przecież stare kobiety, żeby nie powiedzieć baby- powinny dziergać szaliki i bawić wnuki, prawda? Niby miało być dobrze, a wyszło jak zawsze. Nawyk zawstydzania wiekiem i oceniania ciała kobiet ma się całkiem nieźle. Wredne słowo na p. (tak, mam na myśli patriarchat) hula po głowach, nawykach, wyobrażeniach oraz oczekiwaniach. Jakby metryka definiowała wygląd i całą resztę - zaczęła wpis.
Na zakończenie wpisu dodała kilka słów na temat tego, jak z biegiem czasu zmieniło się jej podejście do postrzegania ciała. Zdradziła, że mając 30 lat, nie czuła się dobrze.
Tak, kiedyś wstydziłam się swojego wieku. Z 30-tką na karku czułam się jak staruszka. Teraz, z dwiema dekadami więcej wiem, że dopiero się rozkręcam. I nie przestanę - napisała.
Jest moc?