Julia Rosnowska niegdyś była gwiazdą serialu. Później ZNIKNĘŁA z ekranów TVN. Jak wygląda i co porabia 36-latka? (ZDJĘCIA)
Jeszcze kilka lat temu Julia Rosnowska uchodziła za jedną z najbardziej obiecujących twarzy młodego pokolenia aktorek. Dziś jej obecność na branżowych wydarzeniach jest sporadyczna. Co się u niej zmieniło i dlaczego postanowiła praktycznie zniknąć z show-biznesu?
Julia Rosnowska dała się zapamiętać szerokiej publiczności przede wszystkim dzięki głównej roli w serialu "Julia", który był emitowany na antenie TVN w latach 2011-2012. Produkcja szybko zdobyła popularność, a młoda aktorka niemal z dnia na dzień zyskała rozpoznawalność.
Jej kontakt z kamerą zaczął się jednak znacznie wcześniej. Już jako 12-latka pojawiła się w serialu "Plebania", przy którym pracował jej ojciec, a na planie partnerowała jej również mama, Bernadetta Machała-Krzemińska. Z czasem Rosnowska zaczęła regularnie występować w znanych produkcjach, takich jak "Czas honoru", "Ojciec Mateusz" czy "Komisarz Alex".
Choć jej kariera rozwijała się dynamicznie, w pewnym momencie zdecydowała się wycofać z intensywnego życia zawodowego. Skupiła się na rodzinie - w 2019 roku została mamą, a kilka lat później powitała na świecie kolejne dziecko. Od tego czasu konsekwentnie strzeże swojej prywatności.
Nie oznacza to jednak całkowitego rozstania z aktorstwem. Julia Rosnowska wciąż pojawia się na ekranie, choć znacznie rzadziej i bardziej selektywnie - można ją było zobaczyć m.in. w serialach "Odwilż" oraz "Gąska". Jak sama podkreśla, dziś pracuje głównie dla własnej satysfakcji. Poza planem, 36-latka zajmuje się także nagrywaniem audiobooków.
Przez lata aktorka przeszła też widoczną metamorfozę - eksperymentowała z fryzurą, skracając włosy, a potem znów je zapuszczając.
Wciąż przypomina serialową Julię?