Julia Tychoniewicz została zapytana, czy jest dumna z zabijania ryb. "To moja kultura"
Julia Tychoniewicz pochwaliła się w mediach społecznościowych nagraniem, na którym pokazała, jak nurkuje na głębokość 10 metrów i łowi rybę. Tak odpowiedziała na pytanie, czy jest dumna z zabijania.
Julia Tychoniewicz jest córką Ewy Tyleckiej, Miss Polonia 1995. Jakiś czas temu zyskała rozpoznawalność w sieci, gdzie pokazywała, jak wygląda życie w Stanach Zjednoczonych. Dziś jest pełnoprawną celebrytką, a jej profil na Instagramie obserwuje ponad 419 tysięcy osób. Udziela także wywiadów, w których wspomina o spotkaniach ze znanymi osobistościami.
Pokazaliśmy Anecie Zając jej STARE ZDJĘCIA. Do niektórych wolałaby nie wracać: "Swoją to mam tutaj tylko opaleniznę"
Julia Tychoniewicz tłumaczy się z zabijania ryb
Julia Tychoniewicz pokazała w mediach społecznościowych, że nurkuje i łowi rybę. Niedługo później zaprosiła obserwujących na Instagramie do zadawania pytań. Jak nietrudno się domyślić, część z nich dotyczyła tej aktywności. Jedna z osób była ciekawa, jak głęboko influencerka schodzi pod wodę.
Filmik, który zamieściłam, przedstawiał rybę złowioną na głębokości 35 stóp / 10 metrów. Wiele osób uważa, że trzeba nurkować naprawdę głęboko, ale do łowienia podwodnego wcale nie trzeba schodzić poniżej 45 stóp. Większość łowów odbywa się na płytkich wodach - napisała w odpowiedzi.
Celebrytka spotkała się także z krytyką. Julia postanowiła jednak zmierzyć się z pytaniem o to, czy "jest dumna" z tego, że zabiła rybę. Wystosowała obszerne wyjaśnienia w tej sprawie.
Dostaję dużo takich komentarzy i to pokazuje, że brakuje wiedzy o tym, jak żyjemy. Przez długi czas nie pokazywałam mojego nurkowania, żeby unikać takich komentarzy, ale to jest część mojego życia, więc mówię o tym głośno. Na Bahamach ocean to nasze życie. Każda ryba, którą złowię, jest zjedzona albo sprzedana, żeby pomóc ludziom tutaj. Nic się nie marnuje. To o wiele lepsze i bardziej ekologiczne niż kupowanie ryb w sklepie, bo ja nie niszczę innych ryb ani żółwi. Wybieram tylko to, co zjem. To moja kultura i jestem z niej dumna - tłumaczyła się.
Przekonała was?
Zobacz także: Julia Tychoniewicz przez lata nie wiedziała, że MA SIOSTRĘ. Wspomina, co usłyszała od ojca.