TYLKO NA PUDELKU. Julia Wieniawa wspierała Antka Królikowskiego po śmierci taty: "Nie mamy za bardzo kontaktu, ale napisałam do niego"

Wzruszona gwiazda w rozmowie z Pudelkiem przyznała, że do końca wierzyła, że Pawłowi Królikowskiemu uda się wrócić do pełni zdrowia.

Julia Wieniawa/ Antoni KrólikowskiJulia Wieniawa/ Antoni Królikowski
Źródło zdjęć: © fot. ONS

W zeszły czwartek polska branża rozrywkowa pogrążyła się w żałobie na wieść o śmierci 58-letniego Pawła Królikowskiego. Nagłe odejście gwiazdora wstrząsnęło nie tylko jego najbliższą rodziną, ale też całą masą aktorów i aktorek, które miały przyjemność w przeszłości z nim współpracować.

Jedną ze sław, które postanowiły podzielić się swoim rozgoryczeniem po odejściu Królikowskiego, była Julia Wieniawa, która przed dwoma laty spotykała się z jego synem - Antkiem. W wywiadzie z naszym reporterem Julia przyznała, że skontaktowała się z byłym chłopakiem w zeszłym tygodniu, próbując okazać mu wsparcie.

Jest mi przykro i myślę, że Paweł nie zasługiwał na taki wyrok, bo był wspaniałym człowiekiem i bardzo młodym i do końca czułam, że on wyjdzie z tej choroby. Z Antkiem nie mam też za bardzo kontaktu, napisałam mu wiadomość oczywiście ze słowem wsparcia. Podziękował i myślę, że to wystarczy - powiedziała wyraźnie wzruszona aktorka w rozmowie z Pudelkiem.

Wzruszona Julia Wieniawa wspomina Pawła Królikowskiego: "Nie zasługiwał na taki wyrok"

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą