Justyna Steczkowska PŁAKAŁA Z ŻALU, gdy po Eurowizji TVP nie zaprosiła jej do Opola. "Odpuściłam i sami zadzwonili z przeprosinami"
Justyna Steczkowska nie kryła rozczarowania, gdy po zeszłorocznym występie na Eurowizji nie została zaproszona na Festiwal w Opolu. W najnowszym wywiadzie diwa ujawniła kulisy tej przykrej sytuacji i po raz pierwszy opowiedziała o przeprosinowym spotkaniu z prezesem TVP.
Justyna Steczkowska ma za sobą wyjątkowo intensywne miesiące. Diwa osiągnęła z albumem "Witch Tarohoro" największy sukces komercyjny od lat, wyprzedała dziesiątki koncertów, znacznie poszerzyła swoje grono fanów i wystąpiła na największych scenach w Polsce. Imponujące osiągnięcia były przede wszystkim pokłosiem jej występu na Eurowizji. Choć z utworem "Gaja" zakończyła rywalizację dopiero na 14. miejscu, fani zgodnie stwierdzili, że dała jeden z najlepszych występów w historii polskich startów i zasługiwała na większy sukces.
Krótko po spektakularnym występie na eurowizyjnej scenie, wielkie poruszenie w polskim show‑biznesie wywołała decyzja organizatorów Festiwalu w Opolu, którzy - ku zaskoczeniu wielu - nie zaprosili Justyny Steczkowskiej do udziału w wydarzeniu. Brak jej nazwiska wśród ogłoszonych gości wywołał aferę w mediach społecznościowych i falę oburzenia fanów, którzy stanowczo domagali się wyjaśnień. Sama wokalistka dała wyraz swojemu rozczarowaniu, pisząc w mediach społecznościowych, że decyzja Telewizji Polskiej "złamała jej serce" i odebrała jej poczucie szacunku za ciężką pracę, jaką włożyła w przygotowania do konkursu.
Justyna Steczkowska nie jest zadowolona z 14 miejsca na Eurowizji. Polska powinna zrezygnować z udziału w Konkursie Piosenki?
Justyna Steczkowska wspomina dramę z TVP. Dlaczego nie zaproszono jej do Opola?
Po wielu miesiącach od medialnej afery, Steczkowska wróciła pamięcią do przykrych wydarzeń z początku czerwca 2025 roku. Udzielając wywiadu Żurnaliście, diwa przyznała, że sytuacja była dla niej niezrozumiała, a przedstawiciele TVP nie przedstawili konkretnego powodu braku zaproszenia do Opola.
Tam była taka sytuacja, której ja po prostu nie rozumiałam, naprawdę to było dla mnie trudne przeżycie. Wróciliśmy z tej Eurowizji i okazało się, że ludzie totalnie za mną stanęli, TVP miała 6 mln oglądalności, co znaczy, że zarobiła mnóstwo pieniędzy, dzięki temu, co tam zrobiliśmy. Więc w zasadzie byłam osobą, która przyniosła te pieniądze, a właściwie oddała ponad 100% tego, co oni tam wsadzili.
Mieliśmy zagrać w Opolu i wcześniej już się dogadaliśmy w tym temacie, a tu nagle odmowa. Gdybym wiedziała, o co poszło, to bym ci powiedziała. Tam było tyle informacji. Jeden powiedział, że "nie", bo zaraz po Eurowizji wystąpiłam na festiwalu w Polsacie, na który zostałam zaproszona. Drugi, że tylko gdybym była na Eurowizji w pierwszej trójce, to mogłabym wystąpić w Opolu, trzeci jeszcze coś innego... Tysiące głosów, a gdzie jest prawda? Przede wszystkim, kto to mówi, możecie dać jakieś nazwisko? "Nie, nie mogę". To się nakręcało, ja zaczęłam płakać, denerwować się, aż w końcu pomyślałam, ale nad czym ja płaczę, po co się denerwuję. Nie, to nie, mam to gdzieś, zajmuję się sobą, idę dalej.
Zobacz także: Justyna Steczkowska o "SPECYFICZNEJ" Edycie Górniak: "Czasem gniewa się za rzeczy, których nie rozumiem"
Prezes TVP osobiście przeprosił Justynę Steczkowską
Artystka zdradziła, że wylała mnóstwo łez i odczuwała ogromny żal, a przeprosiny ze strony Telewizji Polskiej nadeszły dopiero, gdy odpuściła i pogodziła się z sytuacją. 53-latka odsłoniła kulisy rozmowy z prezesem TVP, która zakończyła się rozejmem i poskutkowała dalszą współpracą.
Odpuściłam to wszystko. No i co się wtedy stało, gdy człowiek odpuszcza? Sami zadzwonili do mnie z przeprosinami. Zostałam w tej energii żalu i pretensji, naprawdę płakałam z żalu, zastanawiając się, dlaczego mi się to wydarzyło, aż w końcu wróciłam do siebie - bez pretensji i oczekiwań (…). Nie mija kilka dni, a oni dzwonią, zapraszają na spotkanie z prezesem (…). Przyszłam, przyjęłam kwiaty, powiedziałam, że było mi przykro, ale spoko, już nie mam problemu
Przy okazji Jusia zdradziła, że w tym roku wystąpi w Opolu i to z wielkim jubileuszem na 30-lecie kariery. Też nie możecie się doczekać?