Karolina Pajączkowska w dzieciństwie modliła się, żeby jej ojciec umarł. "Miał różne sposoby karania. Mnie trzymał w piwnicy"
W najnowszym wywiadzie znana dziennikarka, Karolina Pajączkowska, szczerze opowiedziała o trudnej relacji z ojcem. Jak ujawniła, w dzieciństwie czuła się tak zraniona, że "modliła się o jego śmierć". Dziś wyjaśnia, dlaczego przez lata zamiatała bolesne wspomnienia pod dywan.
Kariera Karoliny Pajączkowskiej rozpoczęła się w 2011 r., kiedy zdobyła tytuły Miss Studentek i Miss Foto, a wkrótce potem wzięła udział w "Top Model". Jednak to dziennikarstwo okazało się jej prawdziwą pasją. Po ukończeniu studiów rozpoczęła pracę w TVN24 BiS, a potem dołączyła do ekipy TVP Info. Od 2023 r. skupiła się na własnych projektach. Dziennikarka pojawi się w najnowszym sezonie programu "Królowa przetrwania".
Karolina Pajączkowska zamierza wrócić na ukraiński front
Karolina Pajączkowska o trudnej relacji z ojcem
Karolina Pajączkowska przez wiele lat unikała rozmów o swoim życiu prywatnym, zwłaszcza o relacjach rodzinnych. Dopiero niedawno zdecydowała się opowiedzieć o trudnym dzieciństwie. Jak przyznała, dorastanie z ojcem wymagało od niej szybkiego dojrzewania i radzenia sobie w wymagających, stresujących sytuacjach.
W najnowszej rozmowie z dziennikarzem serwisu Kozaczek zdobyła się na bardzo osobiste wyznanie. Przyznała, że w domu doświadczała przemocy psychicznej, której sprawcą był ojciec. Zdecydowała się podzielić tymi doświadczeniami, by pomóc innym w podobnych sytuacjach.
Mój tata miał różne sposoby karania. Mnie karał tym, że trzymał mnie w piwnicy. Później powiedziałam o tym mamie. Zapytała mnie dlaczego jej o tym nie mówiłam. Wiedziałam, że po prostu przetrwa najsilniejszy. (…) Wytworzyłam wtedy osobowość "bohater rodziny". Chciałam trzymać rodzinę w ryzach i ulżyć mojej mamie
Karolina Pajączkowska modliła się o śmierć ojca
W tamtym okresie Karolina Pajączkowska była bardzo blisko Boga. W rozmowie padło pytanie, czy naprawdę zwracała się do Niego ze swoimi żalami.
Modliłam się jak nikt w mojej rodzinie. Do dzisiaj jestem jedną z takich najbardziej uduchowionych, wierzących osób w mojej rodzinie. Pamiętam do dzisiaj, jak modliłam się: "Boże, zabij go". Ja nie rozumiałam tego. (…) Ja chciałam, żeby to się po prostu skończyło
Na koniec Karolina Pajączkowska ujawniła, czym zajmował się jej ojciec. Jako dziecko po szkole wracała do domu, by myć butelki, do których jej ojciec przelewał spirytus. Mężczyzna nielegalnie handlował alkoholem. Ostatecznie trafił za kratki.
Tydzień przed rozpoczęciem nagrań do "Królowej przetrwania" dziennikarka dowiedziała się o jego śmierci, ale mimo smutnej wiadomości nie zrezygnowała z udziału w programie.