Katarzyna Błażejewska-Stuhr opowiedziała o chorobie, z która się zmaga. "Czekam, aż będzie można wdrożyć leczenie
Katarzyna Błażejewska-Stuhr podzieliła się w mediach społecznościowych informacjami o swojej walce z osteoporozą. Okazuje się, że choroba nie przeszkodziła jej w powrocie na ściankę wspinaczkową.
Maciej Stuhr od lat konsekwentnie stroni od dzielenia się swoim życiem prywatnym w mediach, skupiając się przede wszystkim na pracy zawodowej. Publiczność i branżowe portale interesują się jednak nie tylko jego kolejnymi rolami, lecz także szczegółami życia osobistego aktora.
W 2015 roku aktor poślubił Katarzynę Błażejewską, dietetyczkę, dla której bliskie są tematy medycyny i żywienia. Ukochana aktora aktywnie udziela się w mediach społecznościowych, nie bojąc się wyrażać opinii na ważne tematy społeczne i polityczne.
ZOBACZ: Katarzyna Błażejewska-Stuhr zażywa lodowatej kąpieli, pozując topless. "Warto zadbać o innowacje"
Pudelek pomaga pupilom! Dzięki Waszym wielkim sercom udało nam się zebrać prawie 24 tysiące złotych dla Celestyniaków
Katarzyna Błażejewska-Stuhr walczy z osteoporozą
Ostatnio Katarzyna Błażejewska-Stuhr ujawniła, że zdiagnozowano u niej osteoporozę - schorzenie, które stanowi zagrożenie dla zdrowia kości. W związku z tym musiała ograniczyć niektóre aktywności, skupiając się na dbaniu o zdrowie.
Odkąd wiem, że mam osteoporozę, przestałam chodzić na ściankę. Czekam, aż będzie można wdrożyć leczenie, ale diagnoza się przedłuża... a przecież na linie szansa na upadek i złamanie nie jest tak znowu wielka, więc poszłam dziś z dziewczynami
W dalszej części swojego wpisu podzieliła się osobistymi doświadczeniami związanymi z przełamaniem własnych lęków. Twierdzi, że nie chodziło jej o chwalenie się.
Ale piszę o tym dziś nie dlatego, że to super i się chwalę. Od tygodnia miałam milion sabotujących myśli. Może jednak nie. Przy przeprowadzce zapodziały się buty i uprząż. Dziś nawet nie byłam w stanie znaleźć bidonu (a mamy ich w domu z 10) na wodę. Potem się zgubiłam - wszystko to odczytywałam jako znaki, żeby zawrócić. Nie spadłam, nie połamałam się, przełamałam swój ogromny lęk. Nie miałam radości którą znam ze wspinaczki, ale zrobiłam pierwszy krok. Znacie to uczucie, gdy czytacie wszystko, jako sygnał do odwrotu?