Katarzyna Bosacka: "Przez 20 lat funkcjonowałam jako robot wielofunkcyjny. Dostałam od losu MOCNO W PYSK". Jakie ma teraz relacje z eks?
Katarzyna Bosacka ponownie otworzyła się na temat trudnego okresu rozwodu z Marcinem Bosackim. Na spotkaniu z czytelnikami "Wysokich Obcasów" opowiedziała m.in. o drodze do odzyskania równowagi i pomocy, jaką otrzymała od bliskich.
Nie jest tajemnicą, że Katarzyna Bosacka wiele ostatnio przeszła. Przez 26 lat była żoną Marcina Bosackiego i wydawało się, że są zgranym małżeństwem. Dziś jest w szczęśliwym związku z innym, a rozstanie z byłym mężem wprost nazywa jednym z trudniejszych doświadczeń w jej życiu.
Zobacz też: Katarzynę Bosacką wzięło na WSPOMINKI. Tak wyglądała, gdy rozpoczynała pracę na szklanym ekranie (FOTO)
Bosacka gorzko o rozstaniu: "Dostałam mocno w pysk"
Teraz Bosacka była gościem podczas panelu "Być blisko samej siebie", który zorganizowano na spotkaniu z czytelnikami "Wysokich Obcasów" w Chorzowie. "Plejada" odnotowała, że Kasia nie tylko wróciła myślami do rozstania z mężem, ale też podsumowała ostatnie dwie dekady swojego życia. Wnioski niestety nie są zbyt kolorowe.
Przez ponad 20 lat funkcjonowałam jako robot wielofunkcyjny. Nowe dzieci, nowe programy, logistyka, dom. W tym wszystkim w ogóle nie było mnie. Byłam jak klasyczna mama podczas Wigilii: wszyscy się cieszą, a ona siedzi z kocią mordką, bo jest tak przemęczona, że ledwo oddycha. Aż w końcu życie mi się wywaliło do góry nogami. Z dnia na dzień dostałam od losu mocno w pysk i wpadłam w totalny dół rozpaczy.
Zobacz także: Rzadki widok. Katarzyna Bosacka pozuje Z MĘŻEM podczas wyczekiwanej podróży poślubnej (FOTO)
Katarzyna Bosacka o świętach w nowym domu. Jakie ma relacje z byłym mężem?
Dziennikarka podkreśliła, że z dołka pomogła jej wyjść profesjonalna pomoc, której absolutnie nie należy się wstydzić. Złożyły się na to zarówno rozmowy ze specjalistą, jak i farmakoterapia.
Na szczęście jestem człowiekiem, który nawet w szambie znajdzie zielony listek, więc powoli zaczęłam się odbudowywać. Oczywiście, dzięki terapii i dzięki lekom psychiatrycznym. Mówię to wprost, bo to ważne: jeśli mamy taką sytuację życiową, nie bójmy się sięgnąć po pomoc. To nie jest wstyd - to odwaga.
Przypomnijmy, że w niedawnej rozmowie z Plejadą Bosacka wypowiedziała się na temat obecnych relacji z eksmężem. Okazuje się, że udało im się porozumieć i dziś ich kontakty określa jako "poprawne".
Z moim byłym mężem jesteśmy w poprawnych stosunkach. Z perspektywy czasu jestem mu za to bardzo wdzięczna. Mam teraz fantastycznego, ciepłego i kochanego mężczyznę u boku. Nasz patchwork rodzinny funkcjonuje dobrze.