Kolejny apel prokuratury po śmierci Łukasza Litewki. "Proszę o poszanowanie praw procesowych podejrzanego"
Łukasz Litewka zginął w wypadku drogowym. Prokuratura ostrzega przed akcjami w sieci, które mają doprowadzić do ustalenia tożsamości 57-letniego kierowcy. Mężczyzna nadal ma status podejrzanego.
Łukasz Litewka zginął w wypadku drogowym, do którego doszło w miniony czwartek na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Polityk jechał rowerem i został potrącony przez samochód. Aktualnie służby badają sprawę. Sąd wydał decyzję o trzymiesięcznym tymczasowym aresztowaniu 57-letniego sprawcy.
Tragiczne potrącenie Łukasza Litewki wywołuje olbrzymie emocje. Śledczy zdecydowali się zareagować na to, co dzieje się w sieci wokół sprawy. Prokuratura zwraca uwagę, że pojawiają się działania mające pomóc w zdobyciu informacji, jednak część z nich może uderzać w podejrzanego.
Chciałbym się odnieść do bardzo niepokojących inicjatyw, które dostrzegliśmy głównie w mediach społecznościowych. (...). Pojawiają się doniesienia o inicjatywach, które mają na celu identyfikację podejrzanego w ramach samodzielnych działań społecznych. Proszę nie ulegać tej pokusie. To organy procesowe są od tego, aby dokładnie zbadać to zdarzenie i dokonać jego rozliczenia - mówił prok. Bartosz Kilian.
ZOBACZ TAKŻE: Bliscy Łukasza Litewki pojechali na miejsce wypadku. "Padło takie stwierdzenie, że on ma poczucie, że umrze młodo"
Partnerka Łukasza Litewki przerywa milczenie: "Dziś umarłam razem z Tobą” NOWE FAKTY ws. tragicznego wypadku.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu prok. Bartosz Kilian podkreśla, że wyjaśnianie sprawy należy do organów prowadzących postępowanie.
Prokuratura, policja, sąd (...) powinny wspólnie odpowiadać za zebranie materiału dowodowego i osądzenie osoby odpowiedzialnej za to zajście. Mężczyzna, który został aresztowany, ma wciąż status podejrzanego. Odpowiedzialność nie została mu ostatecznie i prawomocnie przypisana. Proszę o poszanowanie jego praw procesowych, w tym w szczególności jego prywatności - tłumaczył.
Prokurator apeluje po śmierci Łukasza Litewki
W komunikacie pada też ostrzeżenie przed eskalacją emocji w internecie. Prokurator zaznaczył, że wszelkie inicjatywy w internecie, które zmierzają do "publicznego linczu", mogą skutkować odpowiedzialnością karną.
Apeluję do wszystkich, którzy biorą udział w tych inicjatywach lub są ich autorami, o to, aby zaprzestali tych praktyk. Jesteśmy o krok od zachowań, które mogą wchodzić w zakres ustawy karnej, nawoływania do publicznego linczu i popełnienia przestępstwa na szkodę podejrzanego. Tego rodzaju aktywność jest sprzeczna z dobrem prowadzenia śledztwa - dodał prokurator.