Kontrowersje wokół aukcji Lubomirskiego dla WOŚP. Poszło o autentyczność dzieła Picassa: "Jak grafika może być ORYGINAŁEM?"
Finał WOŚP zbliża się wielkimi krokami. "Polscy royalsi" Jan Lubomirski-Lanckoroński i Helena Mańkowska wystawili na aukcję grafikę Picassa i zaczęły się komentarze. Wszystko przez wątpliwości co do jej autentyczności. Książę Jan już zabrał głos.
Zbliża się 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który wybrzmi pod hasłem "Zdrowe brzuszki naszych dzieci". Tym razem środki w ramach inicjatywy Jurka Owsiaka zostaną przeznaczone na gastroenterologię dziecięcą. Pudelek również gra z WOŚP i macie szansę wylicytować pamiętną statuetkę dla "Dramy Roku", którą sponiewierała Paulina Smaszcz.
Emocje wokół aukcji "polskich royalsów" na WOŚP
Wśród osób, które w tym roku przeznaczyły na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy coś wyjątkowego, są również Jan Lubomirski-Lanckoroński i Helena Mańkowska. "Polscy royalsi" oferują spotkanie z nimi we wnętrzach Palazzo Murano w Warszawie oraz grafikę Picassa, co spotkało się ze sporym odzewem.
Ten pałac ma 3 tys. metrów kwadratowych! Tak mieszka książę Jan Lubomirski-Lanckoroński
Pojawił się jednak pewien zgrzyt, po którym książę Jan musiał się tłumaczyć. Poszło o rzeczonego Picassa, a konkretnie o autentyczność grafiki jego autorstwa. "Polski royals" odniósł się do sprawy w rozmowie z Plejadą.
Wystarczy sobie wpisać, co oznacza grafika. Wujek Google mówi bardzo prosto, to jest rzecz powielona. Grafika Picassa była zakupiona w antykwariacie i została wykonana w latach 90., i potwierdzona przez spadkobierców Picassa. Powtarzam jeszcze raz, jest to grafika, więc mowa nie może być, czy jest to oryginał, czy nie oryginał.
Żeby nie było - polski royals deklaruje, że to nie on ani jego ludzie powielali Picassa, a w aukcji jest przecież wyraźnie napisane, co jest przedmiotem licytacji.
Po prostu jest to powielenie, ale nie przeze mnie ani moich pracowników, tylko przez odpowiednie do tego studio, które dostało właśnie taki certyfikat od spadkobierców Picassa. Jak grafika może być oryginałem? To są dwa przeciwstawne sobie słowa i od samego początku jest to wyraźnie napisane u nas, że jest to po prostu grafika.
Picasso Picassem, ale na szczęście spotkanie w zabytkowym pałacu ma być już z autentycznymi księciem Janem i jego małżonką, a nie z grafiką, więc to przecież dużo cenniejsze doświadczenie. Obecna cena to już ponad 35 tysięcy złotych.