Krzysztof Daukszewicz po skandalu w "Szkle kontaktowym" zniknął z telewizji. "Medialnie JUŻ DAWNO NIE ŻYJĘ"
Krzysztof Daukszewicz był niegdyś jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy programu "Szkło kontaktowe". Obecnie znacznie rzadziej pojawia się w telewizji. Jak sam przyznaje, jego obecność w mediach zredukowała się praktycznie do zera.
Krzysztof Daukszewicz to aktor i satyryk, niegdyś również gospodarz i filar programu "Szkło kontaktowe". W 2023 r. został usunięty z programu za transfobiczny żart, który na wizji rzucił w kierunku Piotra Jaconia (prywatnie ojca transpłciowej córki). Wydarzenie odbiło się głośnym echem i było szeroko komentowane - m.in. przez Karolinę Korwin-Piotrowską czy Hannę Lis. Daukszewicz w rozmowie z Plejadą wprost przyznał, że na powrót do programu nie liczy.
Ostatnio w telewizji w ogóle mnie nie ma, więc jeśli o tym mówimy, to medialnie już dawno nie żyję. Tylko jakieś epizody. Czy tęsknię? To zależy, za czym konkretnie. Wszystko zależy od tego, w jakim programie miałbym się pojawić. Udział w byle czym zupełnie mnie nie interesuje. W "Szkle kontaktowym" nie ma mnie już prawie trzy lata i to chyba sprawa zamknięta. Z tego, co wiem, TVN mnie nie chce
Twój Pudelek, Twoje zdanie! Wypełnij ankietę o Pudelku.
Tak wyglądała rozprawa Arkadiusza Janiczka
Daukszewicz wciąż jest aktywny zawodowo
Pomimo przymusowej rezygnacji z telewizyjnej kariery, Krzysztof Daukszewicz nie ma do czynienia z czymś takim, jak stagnacja. Wręcz przeciwnie - jego kalendarz wciąż pęka w szwach.
Regularnie gram "Hrabiego" w Och-Teatrze i w całej Polsce. Za parę dni wybieram się do Bielska-Białej na festiwal Fermenty. Tam jest przegląd kabaretów i benefis Piotra Skuchy, który poprowadzę i moja ukochana Viola przyjedzie tam ze swoją książką "Humorystki", więc cały czas dzieje się u mnie bardzo dużo i nie narzekam na nudę
78-latek dodał, że "emerytura" wcale nie jest dla niego synonimem odpoczynku.
Ja nawet do końca nie wiem, czym właściwie jest emerytura. Wiem tylko tyle, że dostaję pieniądze, powiedziałbym, że są one średnie, ale sam się o to starałem. Ciągle coś robię, bo nie chcę gnuśnieć. Pracuję teraz nad dwiema książkami, mam jeszcze jakiś program sceniczny, więc cały czas jest co robić.
Artysta wyznał, że w natłoku zawodowych obowiązków znajduje na szczęście czas na codzienne przyjemności i hobby.
Dodatkowo budzi się wiosna, więc trzeba też popracować w ogrodzie, więc zajęć zdecydowanie mi nie brakuje. Część tulipanów już przekwitła, ale spoglądam za okno i widzę, że sporo jeszcze się dobrze trzyma. Ważne, żeby patrzeć do przodu, bo część rzeczy się kończy, a z drugiej strony coś się zawsze zaczyna. Na pewno z głodu nie umieram
Krzysztof Daukszewicz nie planuje powrotu do telewizji
Od dzisiaj lub od jutra będę pojawiał się też na WhatsApp-ie z krótkim komentarzem do bieżących wydarzeń i będzie się to nazywać "Ostatnia wiadomość dnia". Publikacja będzie około godziny 23. Plan jest taki, że będzie to zawsze żart związany z dniem, który minął. Chcę się tutaj jeszcze uaktywnić, a jeśli się spodoba, to może będzie też coś na YouTubie
Czekacie na ten nowy format Krzysztofa Daukszewicza?