Krzysztof Daukszewicz WRÓCIŁ do telewizji po skandalu w "Szkle kontaktowym". Pojawił się w konkurencyjnym programie TVP

Krzysztof Daukszewicz pojawił się w telewizji po długiej przerwie spowodowanej kontrowersyjną wypowiedzią, jaka padła z jego ust w "Szkle kontaktowym" dwa lata temu.

Daukszewicz wrócił do telewizjiDaukszewicz wrócił do telewizji
Źródło zdjęć: © screen TVP
Dymek

Krzysztof Daukszewicz, po długiej nieobecności, powrócił na ekrany telewizorów w programie "Kwiatki polskie" emitowanym przez TVP Info.

Przypomnijmy: w maju 2023 r. Daukszewicz, żartując sobie w "Szkle kontaktowym" ze skandalicznych wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na temat osób transpłciowych, zwrócił się do Piotra Jaconia z pytaniem, "jakiej płci jest dzisiaj?". Warto dodać, że Jacoń otwarcie mówi o swoim doświadczeniu jako ojca transpłciowej córki. Choć Daukszewicz przeprosił, ostatecznie po skandalu z programem się pożegnał.

Krzysztofa Daukszewicz powrócił do telewizji

Po odejściu ze "Szkła kontaktowego" Daukszewicz nieco wycofał się z życia publicznego. Dziś prowadzi spokojne życie na emeryturze, poświęcając czas na koncerty i spotkania z fanami. Pracuje także nad nową książką. Jego pojawienie się w "Kwiatkach polskich" na antenie TVP Info było więc sporym zaskoczeniem dla widzów. Jak sam przyznał, tęskni za telewizją.

Trochę tęsknię. "Szkoło kontaktowe" było dla mnie czymś, [co sprawiało, że - przypis. red.] raz w tygodniu musiałem umyć się, ubrać w świeże rzeczy, przygotować kilka dowcipów, żeby ludzie mnie zaakceptowali. To jest dla artysty ważna rzecz - opowiadał.

Następnie zwrócił się do prowadzących: Grzegorza Markowskiego i Katarzyny Kasi:

Za wami tęskniłem cały czas, od momentu, gdy stamtąd odszedłem. Brakuje od czasu do czasu spotkać się, pożartować, porozmawiać z inteligentnymi ludźmi.

Krzysztof Daukszewicz
Krzysztof Daukszewicz © screen TVP
Krzysztof Daukszewicz
Krzysztof Daukszewicz © KAPIF
Krzysztof Daukszewicz
Krzysztof Daukszewicz © KAPIF
Krzysztof Daukszewicz
Krzysztof Daukszewicz © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą