Kto odziedziczy ponadstumetrowy (!) apartament po Jerzym Połomskim? Zapisał je menadżerce w zamian za opiekę...

Choć Jerzy Połomski ostatnie półtora roku spędził w Domu Artysty Weterana w Skolimowie, wcześniej przez 50 lat mieszkał w wartym trzy miliony złotych 106-metrowym apartamencie na Mokotowie. Menadżerka piosenkarza już zabrała głos w tej sprawie.

Co z mieszkaniem Jerzego Połomskiego?Co z mieszkaniem Jerzego Połomskiego?
Źródło zdjęć: © AKPA
Witek

W poniedziałek wieczorem do mediów trafiła smutna wiadomość o śmierci Jerzego Połomskiego. Autor takich przebojów jak "Bo z dziewczynami" czy "Cała sala śpiewa z nami" zmarł w wieku 89 lat. Jak potwierdziła jego menedżerka, wokalista trafił do szpitala w wyniku zakażenia spowodowanego infekcją, z którym to jego organizm ostatecznie nie zdołał sobie poradzić. Jednakże o pogarszającym się stanie zdrowia gwiazdora donoszono już od dobrych kilku miesięcy. Według ustaleń "Super Expressu" na początku października miał nawet przejść operację.

Od kilku dni naturalnie pojawiają się kolejne szczegóły dotyczące odejścia Połomskiego. Takie jak m.in. informacje o pochówku czy kwestiach majątkowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Konflikt Smaszcz i Janachowskiej oraz Anna Wendzikowska zaprasza na kakao

Artysta co prawda od czerwca 2021 roku przebywał w Domu Artysty Weterana w Skolimowie, ale posiadał warty trzy miliony złotych 106-metrowy apartament na Mokotowie, w którym spędził 50 lat życia. Jak wskazuje "Fakt", mieszkanie już w 2018 roku przekazał jednak swojej menedżerce Violetcie Lewandowskiej. Zrobił to w ramach umowy dożywocia - to znaczy, że kobieta w zamian za nieruchomość miała go utrzymywać, opiekować się nim w chorobie oraz w przypadku śmierci zorganizować pogrzeb.

Tabloid dotarł do treści umowy między piosenkarzem a jego przedstawicielką:

Prawo dożywocia na rzecz Jerzego Połomskiego, syna Edwarda i Marii, polegające na dożywotnim utrzymaniu Jerzego Połomskiego, a mianowicie przyjęciu go jako domownika, dostarczanie mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnieniu mu odpowiedniej pomocy i pielęgnowaniu w chorobie oraz sprawieniu mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym - brzmi zapis w księdze wieczystej.

"Fakt" postanowił także skontaktować się z Lewandowską i spytać, czy wywiązała się z obietnicy. Kobieta odpowiedziała twierdząco: Tak. W Skolimowie miał stałą opiekę, której potrzebował - wyjaśniła.

Wcześniej m.in. "Super Express" pisał o tym, że Połomski rzekomo nie odnajduje się w domu opieki i "tęskni za swoim mieszkaniem". W rozmowie z Plejadą jego menedżerka zaprzeczyła jednak tym doniesieniom.

(...) Bardzo tam o niego dbają. Ma opiekę lekarską, pielęgniarską, jest pani psychoterapeutka. Ma znakomite jedzenie, ma bardzo ładny pokój i czuje się tam po prostu bardzo dobrze. (...) Nie jest prawdą, że cierpi, że chce wrócić do domu. Wręcz przeciwnie. On nie chce wracać do domu. Świetnie się tam czuje - przekonywała w lutym pani Violetta, zapewniając, że wokalista sam podjął decyzję o zamieszkaniu w Skolimowie:

Ma kłopoty z pamięcią. Niestety konieczna jest opieka lekarska i pielęgniarska całodobowa. Właśnie dlatego jest w Skolimowie. On sobie sam wybrał Dom Artysty. On tam chciał być. Ludzie widzą go jako osobę 30-letnią, a on ma prawie 90 lat - mówiła przed kilkoma miesiącami.

Jerzy Połomski
Jerzy Połomski © AKPA | AKPA
Jerzy Połomski
Jerzy Połomski © AKPA | AKPA
Jerzy Połomski
Jerzy Połomski © AKPA | AKPA
Jerzy Połomski
Jerzy Połomski © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą