Wykorzystywanie koni do ciągnięcia bryczek na Morskie Oko to jeden z najgorętszych tematów w kontekście publicznej debaty na temat praw zwierząt. Aktywiści zwracają uwagę, że konie na Morskim Oku dźwigają zbyt duże ciężary, a ponadto często pracują w dramatycznych warunkach pogodowych (przy największym skwarze). Niedawno Tatrzański Park Narodowy ograniczył limit osób w bryczce do 12, natomiast - czas pracy koni został wydłużony o trzy godziny. Jakby tego było mało, raz na jakiś czas w trakcie sezonu do internetu trafiają straszne nagrania, na których widać, jak górale znęcają się nad końmi.
Zwykle koń żyje od 25 do 30 lat i znaczną część swojego życia może spędzić "pracując", o ile nie jest przeciążony i źle traktowany. Fakt, że konie pracujące w Tatrach wytrzymywały na trasie jedynie 3 lata, świadczy o alarmującym stanie tych zwierząt i ich przepracowaniu
Wprowadzono co prawda elektryczne busy, jednakże są one drogie - oraz kursują rzadko. Nie jest to na pewno rozwiązanie, jakiego oczekiwali ludzie, aktywiści czy celebryci, głośno krytykujący wykorzystywanie zwierząt. Przeciwko cierpieniu koni głośno protestowały między innymi Doda, Zofia Zborowska, Kinga Rusin, Ewa Minge czy Agnieszka Woźniak-Starak. Dziennikarka była jedną z tych osób, które publicznie potępiły Pawła Golca za jego słowa z 2024 r.
Koń od zawsze był w górach tak jak i owca. Wszystkie zwierzęta były w górach. Ludzie z tego żyją i po prostu mają takie biznesy. Dla mnie to jest naturalna rzecz. (...) Koniec końców to zwierzęta mają służyć ludziom, a nie na odwrót.
Zobacz: Bracia Golec BRONIĄ Skolima: "Niejeden artysta pewnie mu zazdrości". Takie wsparcie to skarb?
WIDEOWoźniak-Starak bezlitośnie o wypowiedzi Golca o koniach: "Znam braci. Lubiliśmy się. Wystarczyło powiedzieć przepraszam..."
Bracia Golec komentują spór o bryczki na Morskie Oko
Paweł i Łukasz Golec po raz kolejny zdecydowali się poruszyć trudny temat w rozmowie z Plejadą. Bracia wypowiedzieli się o bryczkach nad Morskie Oko niechętnie - i bardzo naokoło.
Nie śledziliśmy bieżących wydarzeń. Wiemy, że coś się dzieje. Żyjemy festiwalem, żyjemy swoimi koncertami. To jest 120 kilometrów od naszego rodzinnego miejsca zamieszkania, także nie jesteśmy tam z Podhala. Muszą się jakoś dogadać. Apelujemy, dogadajcie się. Dogadajcie się, ludzie
Czy ktokolwiek oprócz górali ma pozytywne zdanie na temat bryczek na Morskie Oko?